Tsunami Songtext
von Warga
Tsunami Songtext
220 łykam wolt
Falą elektord znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Jak tsunami się wdzieramy na te niezbadane lądy
Plądrujemy i niszczymy, nie uciekną tylko głaby
Weź to odbij, weź jak ping-pong, gem, set, mecz
Zawodnik, zawód wielki bo ta fala tu Cię pozjadała, młody (uuu)
I jesteś zatopiony tu, Atlantyda, synku, ocean już nie jest twój
Zalewamy cały gnój, to trzęsień reperkusji znój
A tobie do tego jest chuj, tobie do tego jest chuj
Atlantyda, ocean już nie jest twój, nie jest twój
Jesteś mi bratem, siostro
Ja z tobą płynę, pod prąd
Prąd kopie, prąd porywa
Ja elektryczność trzymam
220 łykam wolt
Falą elektrod znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Jestem tutaj pod powierzchnią, w tafli się odbija przeszłość
Przyszłość mętna jak ocean, daj mi rękę, zanim prąd nas pozabiera
Halo, Ziemia, tu od ziemi w chuj daleko jest ten temat
To nie społeczność, ciosy zadajemy sami
Na połykach, tu 100 metrów, lecz z płotkami
Ja, przepływam morze wrażeń, ty, płoniesz w jeziorze marzeń
Jesteś zwykłą marionetką, ja Master of Puppets, ja Master of Puppets
Jesteś mi bratem, siostro
Ja z tobą płynę, pod prąd
Prąd kopie, prąd porywa
Ja elektryczność trzymam
220 łykam wolt
Falą elektrod znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Kto tu tak mknie w te pędy, kto, gdzie, po co i którędy?
Kto to tak to, kto to tak to, widelec, hyc, do kontaktu (zap)
Tak jak zapomną, ocean spokojny
Prąd cię porwał tu potworny, kopnął, zalał twoje modły
To tsunami cię zabrało, wyjebało wszystkie korki
Moje słowa to poezja, twoje słowa to przestery
Moje flow to Indonezja, rocznik 2004
A ty dalej patrz se w dal i udawaj sam
Przed sobą, że nie ma fal, nie ma fal, nie ma fal
Jesteś mi bratem, siostro
Ja z tobą płynę, pod prąd
Prąd kopie, prąd porywa
Ja elektryczność trzymam
220 łykam wolt
Falą elektrod znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Falą elektord znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Jak tsunami się wdzieramy na te niezbadane lądy
Plądrujemy i niszczymy, nie uciekną tylko głaby
Weź to odbij, weź jak ping-pong, gem, set, mecz
Zawodnik, zawód wielki bo ta fala tu Cię pozjadała, młody (uuu)
I jesteś zatopiony tu, Atlantyda, synku, ocean już nie jest twój
Zalewamy cały gnój, to trzęsień reperkusji znój
A tobie do tego jest chuj, tobie do tego jest chuj
Atlantyda, ocean już nie jest twój, nie jest twój
Jesteś mi bratem, siostro
Ja z tobą płynę, pod prąd
Prąd kopie, prąd porywa
Ja elektryczność trzymam
220 łykam wolt
Falą elektrod znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Jestem tutaj pod powierzchnią, w tafli się odbija przeszłość
Przyszłość mętna jak ocean, daj mi rękę, zanim prąd nas pozabiera
Halo, Ziemia, tu od ziemi w chuj daleko jest ten temat
To nie społeczność, ciosy zadajemy sami
Na połykach, tu 100 metrów, lecz z płotkami
Ja, przepływam morze wrażeń, ty, płoniesz w jeziorze marzeń
Jesteś zwykłą marionetką, ja Master of Puppets, ja Master of Puppets
Jesteś mi bratem, siostro
Ja z tobą płynę, pod prąd
Prąd kopie, prąd porywa
Ja elektryczność trzymam
220 łykam wolt
Falą elektrod znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Kto tu tak mknie w te pędy, kto, gdzie, po co i którędy?
Kto to tak to, kto to tak to, widelec, hyc, do kontaktu (zap)
Tak jak zapomną, ocean spokojny
Prąd cię porwał tu potworny, kopnął, zalał twoje modły
To tsunami cię zabrało, wyjebało wszystkie korki
Moje słowa to poezja, twoje słowa to przestery
Moje flow to Indonezja, rocznik 2004
A ty dalej patrz se w dal i udawaj sam
Przed sobą, że nie ma fal, nie ma fal, nie ma fal
Jesteś mi bratem, siostro
Ja z tobą płynę, pod prąd
Prąd kopie, prąd porywa
Ja elektryczność trzymam
220 łykam wolt
Falą elektrod znikam stąd
Prąd płynie przez membrany
Zatapiamy jak tsunami, jak tsunami
Writer(s): Bartlomiej Piotr Tomala, Maciej Dabrowski Lyrics powered by www.musixmatch.com

