10 minut bragga Songtext
von Nullo
10 minut bragga Songtext
When I was spitting, it′d be prison, prison, prison
Rap game, heavy hitter
And it's a shame, shame, shame
Shame they no longer with us
All in it for the money and the fame, fame, fame
Extra large
Fuck critics, you can kiss my whole asshole
You can′t touch the
Siedzę tu za przestępstwa w tekstach, choć to kwestia czasu
Sędzia zrobił ze mnie więźnia, bym nie beształ łaków
Nie mogę tak bez stopy, werbla, basu!!!
Kocham kłopoty! Jedyna wersja to ucieczka z gmachu
Wokół twierdza strachu, cela zamknięta na klucz
W butach resztka piachu, ostatnia deska ratunku brachu
Wołam ciecia z posterunku, że rura pękła w sraczu
Zaczyna spektakl, w jego ślepia trafia resztka piachu
Zostało nie całe nie całe dziesięć minut
Zabrałem zabrałem zabrałem setkę rymów
Dobrałem dobrałem dobrałem dziesięć bitów
Skomponowałem dziesięć wytrychów po cichu i chuj
(Aha) elo ziomuś, ziomuś (co), ziomalku, przyjacielu do drogi (yeah)
Ej (yo), zabierz mnie ze sobą (aha), będę twoim hypmanem (ah)
Ej, ziomek, proszę, zabierz mnie ze sobą (yo)
To dziesięć minut bragga, stylów plaga
Z 3W gada bitów grabarz, eeny, meeny, miny, moe, odpadasz
Skillów wachlarz, to dla no skillów biada
Jesteś z tych, co skradli flow, eeny, meeny, miny, moe, odpadasz
Na chuj mi zbędny bagaż, wokół same sępy nadal
Co śledzą ten styl bragga jak ślepy radar
Chcesz być trendy jak Lady Gaga?
Droga nie tędy, własne patenty wdrażaj, spadam
Za murami czeka na mnie 3W familiada, synu
To moi brotha from another motha, synu
Wałbrzych ucieka, SPG osada, nie rób festynu
Mam dziesięć minut, czas rozjebać su-sukinsynów
Czas wró-wrócić mi już, pó pó pó-póki mam flow
Suzuki stylu znów tu tu dusi gaz yo
Tu głupi zły ruch, to po po-powrót w szambo
Mam plus, minus dziesięć minut, by zniknąć jak fantom
Zostało nie całe nie całe osiem minut
Zabrałem zabrałem zabrałem setkę rymów
Dobrałem dobrałem dobrałem dziesięć bitów
Skomponowałem dziesięć wytrychów po cichu i chuj
Uwaga, uwaga, zbiegł niebezpieczny wiezien
Zbieg wiezien numer 15, trwaja poszukiwania
Jestem Nullo, mam wbitą wizę w rap, w lidze tyle lat
Skillem czynię strach, zanim podbijesz, zrób analizę strat
Widzę was i idę tam, ty schizę łap, gdy piszę track, niszczę chłam
W Tamizie wack tonie, kolejny gryzie piach, ziomek
Koniec żartów, zrywa się wiatr, co zagłusza
Ze Zdolnego Śląska nadciąga piaskowa burza
Wałbrzych, miasto na uszach, Fidel Castro na loopach
Jak Big L dam flow, kolejny gryzie piach, co grał głupa
Słuchaj! Stylem wciągam jak ruchome piaski
Gdy pizgam, nie przyznam racji nawet królowej Anglii
Z kuponem w garści, dziś zmierzam do umówionej stacji
A skurwione larwy chcą mnie stłamsić przez tłumione mic'y
Po co wam różowe nike'i? Raperzy w ubiorze drag queen
Nie jarają mnie jak dymanie gumowej lalki
Chcesz moje ID? Nullo z braggowej mafii
Znam pole walki, nie słucha się 3W bez gazowej maski
No illusion, no, no illusion, no illusion
Have you, have you caught up in the rapture?
They can′t fuck around, fuck around
′Cause I'm coming from the under, under, underground
No, no illusion, no, no illusion
Have you, have you caught up in the rapture?
Behind these prison walls, these, these prison walls
I waste motherfuckers like toxic fumes
Uwaga, uwaga wiezien numery 15 opuscil blok C
I zmierza do bloku B, trzeba go powstrzymac
To jest te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
To te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
Mów mi kolekcjoner muzy, mów mi pan NULLizmatyk
Mam więcej muzy w duszy niż na kontach Kulczyk kasy
Przez ramy i schematy, tym, co czuli, więc im skuli łapy
Ja pędzę pewnie z dźwiękiem, chętnie opuszczam mury, kraty
Ja niosę flow! Dla ulic, dla tych
Co wolą unikaty, więc stulić japy
Gdy niosę flow do góry łapy, nie zdobią ludzi szaty
Choć nie wyglądam jak rastaman, korzenie reggae w sercu, ja mam
Nadchodzi czas wielkiej ucieczki z ciemnogrodu
Run run, coś mi mówi w duszy, żebym biegł do przodu
Run run, nadszedł czas, by zmierzyć się z tą setką schodów
Muzyka ma nas łączyć, a nie dzielić bez powodów
Czy to reggae, czy rap, czy to metal, czy punk, blues, jazz, funk
Wszystkim tym stylom mówię: "Guten Tag"
Łączę jak Luther naukę, wyciągnij z tego sam
NULLizmatyka jest ponad tym, jak aeroplan
To jest te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
To te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
Uwaga uwaga
Nie mozecie dopuscic do tego by wiezien numer 15 opuscic blok B
O kurwa on jest juz w A, wszystkie posilki do bloku A
I pamietajcie z pietnastka sie nie rozmawia on posiada hypnotised style
To się stało wieczorem, fizole na dole z Dolores
Co lubi pornole, polewali z alkoholem cole
Na stole pistolet, na dole wisiorek Chevrolet
Przed domem kabriolet, a w lewym kole, kolec, wgniecione nadkole
Koleś mówi kolejkę mi polej, olewam kontrolę
Spierdolę przed każdym patrolem, bo to tępole
Polewa borę, zgubiłem w porę pod Opolem
Mam tu worek z holenderskim ziołem, jestem kurwa hardcorem
Po lewej koleś zdjął busolę, to rolex, kopnął taboret
Zamknęli go w kole, po kolei dostał parole po czole
Matole, po cholerę chcesz być idolem? To nie przedszkole
Kolej na olej w głowie i wyłapał baseballem
Zrobili to w willi, popili, byli nie mili, pobili go
Po chwili zwątpili, bo chyba zabili
Zwłoki ukryli, czyli utopili, ponoć jak żyli, tak żyją
Po to, by kłamać, ponoć prawo jest, by je łamać
Aaa, a bragga żeby rozpierdalać, aah
Uwaga, uwaga, on moze byc wszedzie
Miejcie oczy szeroko otwarte
Pietnastka jest jak pierdolony kameleon
Badzcie czujni, nie mozecie teraz tego spierdolic
I′mma DMX the voice of the streets
Make some noise from the west to the east
You have no choice, get down on your knees
You better know I'm the beast on the beats
Ain′t no sunshine, only I can stop the rain
This is my time, I'm still the same, fuck the pain
I didn′t choose the game, the game chose me
Don't fuck with me, you crazy ass niggaz
There was Beata, Marysia, Litka, Patrycja
Ewa, Edyta, Irena, Alicja
Teresa, Monika, Sharon, Nicki
Lisa, Veronika, Anka i Vicki
What these bitches want from me, promotion?
I'm the dog, my street talk is deep like an ocean
Your cheap talk with dogs need some emotions
Don′t fuck with me, you crazy ass bitches
A teraz P.I.H, na zawsze Białystok
Miejsce, z którego pochodzisz, jest ojczyzną
W górę szkła, wychylmy za nią czystą
Sądzisz inaczej, to pierwszy z tłumu wystąp
Znałem też tych, co by se rękę odcięli
Lecz zapomnieli, czym jest Semper Fidelis
Gdzie oni są? Nikt o nich nie wie
Nie ma miejsca jak dom, możesz być pewien
Jak Nullo i SPG
Jak Nullo i SPG
No i gdzie on kurwa jest
Przeciez wszystkie wyjscia byly obstawione
Nie wiem szefie, na przepustke wyszedl tylko PIH i DMZ
Nosz kurwa debilu on jest juz na zewnatrz
Spuscic psy, przed nimi nie ucieknie, nie jest az tak sliski
Składam do kupy te myśli, składam do kupy te myśli
Składam do kupy te myśli, składam do kupy te myśli
Składam do kupy te myśli i biegnę, nie będę tu więźnie, nikt tu nie będzie mi patrzył na ręce
Za karę w karetce, ty pewne masz miejsce, za czyny nie ręczę
Pierdolę pretensje, jako żem MC, wyrwę ci serce i tobie dopowiem więcej
Nie będzie to pogotowie ratunkowe, tylko panowie z wieńcem
Wolę walki na majki, na skill, bez trzymanki przenoszę na pole walki
To cało dobowe na głowę Psajki, słowem władam jak Gandhi!
Stawaj do klatki, gotowy do szranki, to tobie pokaże te wyliczanki
Panowie na mowie, to powiem, że znam się, bo robię te wycinanki, rymów
Nie szukam tu dymu, lecz łapię azymut i tylu na tylu tych sukinsynów
W ogóle nie kuma tej sztuki stylu, rozpiera mnie duma, ty skurwysynu
Pełno tu kamer, już widzę tą bramę, uciekam, nie czekam z rymami na werbel
Do tego mam talent, to pewne, katanę wyciągam i lecą te głowy bezwiednie
Bo siedzi to we mnie konkretnie, zapewnię tu wacki wam rzeźnie
Motylem nie byłem, motylem nie będę, a ty dalej na necie wypisuj te brednie
To tyle ode mnie
Uwaga, uwaga, chcialem powiedziec ze zrobil z nas wszystkich idiotow
Teraz juz moze sie tylko z nas smiac
Zostały nie całe nie całe nie całe nie całe dwie minuty
Zostały nie całe nie całe nie całe nie całe dwie minuty
To moje przeznaczenie, złap za broń, przedstawienie czas zacząć
Śmierć na scenie, bragga to jest w arenie, gladiator
Zejdź na ziemię, amator, beznadzieje dam katom
Wszedł na scenę narrator, z bezwładniejesz jak ten flow
Co działa jak poison, nie widzą, ale dojdą
Nie słyszą, ale dojrzą, wciąż idą, ale wolno
Nie czują, ale flow chcą, przewiną alegorią
Wciąż płyną, ale pod prąd, brzeg widzą, ale błądzą
Zostali sami na sali z myślami samobójców
Zostali sami z klaunami, co skażą głupców
Chcieli być nami i stali się plagą w chuj tu
Biorę dynamit jak talib i robię bum bum
Czas eliminacji, dyskryminacji, weryfikacji, klony
Nie dla kabony, spalamy te mikrofony, tak buzują w nas hormony
Niech biją dzwony, Działa Nawarony wycelowane w wasze farmazony
Chciałeś być szybszy niż tryptyk, dlatego jesteś na spalonym
Numero Uno, słów Herod - Nullo, dublerom czuło
Mówię tu vaffanculo, bragga zostawia się królom
Numero Duo - ci, co fuszerą trują, znów terror czują
Skurwielom, szczurom tu Bóg odbiera pióro
Mówisz zero? Nawet mniej, spadam na Polskę jak chłód zimą
Mrozy już idą, zimny grób ździrom kopie jak sub-zero
Co drugi tu żmiją, myśleli nóż wbiją, śmietankę znów spiją
Cóż, nie można mnie zjeść, bo to kończy się bulimią
Jestem niestrawny, nie obejdzie się bez zgagi
Nie każdy przeżyje tracki mojej dziesięć minut braggi
Kamraty odwagi, na kwadraty wracam jak dragi
Nabij cannabis jak w Arabii, karabin potrafię zabić
Po to te te te te dzie dzie dzie dziesięć minut bragga
By pokazać, jak się składa, by pokazać stylów bagaż
Dzięki za dźwięki Creon, L.A., Tyran, Szur, Donatan
DJ Element, Qmak tutaj na cutach, Nullo powraca!
Rap game, heavy hitter
And it's a shame, shame, shame
Shame they no longer with us
All in it for the money and the fame, fame, fame
Extra large
Fuck critics, you can kiss my whole asshole
You can′t touch the
Siedzę tu za przestępstwa w tekstach, choć to kwestia czasu
Sędzia zrobił ze mnie więźnia, bym nie beształ łaków
Nie mogę tak bez stopy, werbla, basu!!!
Kocham kłopoty! Jedyna wersja to ucieczka z gmachu
Wokół twierdza strachu, cela zamknięta na klucz
W butach resztka piachu, ostatnia deska ratunku brachu
Wołam ciecia z posterunku, że rura pękła w sraczu
Zaczyna spektakl, w jego ślepia trafia resztka piachu
Zostało nie całe nie całe dziesięć minut
Zabrałem zabrałem zabrałem setkę rymów
Dobrałem dobrałem dobrałem dziesięć bitów
Skomponowałem dziesięć wytrychów po cichu i chuj
(Aha) elo ziomuś, ziomuś (co), ziomalku, przyjacielu do drogi (yeah)
Ej (yo), zabierz mnie ze sobą (aha), będę twoim hypmanem (ah)
Ej, ziomek, proszę, zabierz mnie ze sobą (yo)
To dziesięć minut bragga, stylów plaga
Z 3W gada bitów grabarz, eeny, meeny, miny, moe, odpadasz
Skillów wachlarz, to dla no skillów biada
Jesteś z tych, co skradli flow, eeny, meeny, miny, moe, odpadasz
Na chuj mi zbędny bagaż, wokół same sępy nadal
Co śledzą ten styl bragga jak ślepy radar
Chcesz być trendy jak Lady Gaga?
Droga nie tędy, własne patenty wdrażaj, spadam
Za murami czeka na mnie 3W familiada, synu
To moi brotha from another motha, synu
Wałbrzych ucieka, SPG osada, nie rób festynu
Mam dziesięć minut, czas rozjebać su-sukinsynów
Czas wró-wrócić mi już, pó pó pó-póki mam flow
Suzuki stylu znów tu tu dusi gaz yo
Tu głupi zły ruch, to po po-powrót w szambo
Mam plus, minus dziesięć minut, by zniknąć jak fantom
Zostało nie całe nie całe osiem minut
Zabrałem zabrałem zabrałem setkę rymów
Dobrałem dobrałem dobrałem dziesięć bitów
Skomponowałem dziesięć wytrychów po cichu i chuj
Uwaga, uwaga, zbiegł niebezpieczny wiezien
Zbieg wiezien numer 15, trwaja poszukiwania
Jestem Nullo, mam wbitą wizę w rap, w lidze tyle lat
Skillem czynię strach, zanim podbijesz, zrób analizę strat
Widzę was i idę tam, ty schizę łap, gdy piszę track, niszczę chłam
W Tamizie wack tonie, kolejny gryzie piach, ziomek
Koniec żartów, zrywa się wiatr, co zagłusza
Ze Zdolnego Śląska nadciąga piaskowa burza
Wałbrzych, miasto na uszach, Fidel Castro na loopach
Jak Big L dam flow, kolejny gryzie piach, co grał głupa
Słuchaj! Stylem wciągam jak ruchome piaski
Gdy pizgam, nie przyznam racji nawet królowej Anglii
Z kuponem w garści, dziś zmierzam do umówionej stacji
A skurwione larwy chcą mnie stłamsić przez tłumione mic'y
Po co wam różowe nike'i? Raperzy w ubiorze drag queen
Nie jarają mnie jak dymanie gumowej lalki
Chcesz moje ID? Nullo z braggowej mafii
Znam pole walki, nie słucha się 3W bez gazowej maski
No illusion, no, no illusion, no illusion
Have you, have you caught up in the rapture?
They can′t fuck around, fuck around
′Cause I'm coming from the under, under, underground
No, no illusion, no, no illusion
Have you, have you caught up in the rapture?
Behind these prison walls, these, these prison walls
I waste motherfuckers like toxic fumes
Uwaga, uwaga wiezien numery 15 opuscil blok C
I zmierza do bloku B, trzeba go powstrzymac
To jest te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
To te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
Mów mi kolekcjoner muzy, mów mi pan NULLizmatyk
Mam więcej muzy w duszy niż na kontach Kulczyk kasy
Przez ramy i schematy, tym, co czuli, więc im skuli łapy
Ja pędzę pewnie z dźwiękiem, chętnie opuszczam mury, kraty
Ja niosę flow! Dla ulic, dla tych
Co wolą unikaty, więc stulić japy
Gdy niosę flow do góry łapy, nie zdobią ludzi szaty
Choć nie wyglądam jak rastaman, korzenie reggae w sercu, ja mam
Nadchodzi czas wielkiej ucieczki z ciemnogrodu
Run run, coś mi mówi w duszy, żebym biegł do przodu
Run run, nadszedł czas, by zmierzyć się z tą setką schodów
Muzyka ma nas łączyć, a nie dzielić bez powodów
Czy to reggae, czy rap, czy to metal, czy punk, blues, jazz, funk
Wszystkim tym stylom mówię: "Guten Tag"
Łączę jak Luther naukę, wyciągnij z tego sam
NULLizmatyka jest ponad tym, jak aeroplan
To jest te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
To te dziesięć minut bragga, jak zakazany paragraf
Ja łączę rasta z rapem, UUHAA! - Busta Rhymes
Gdy popierdalam na bicie z blantem w łapie, wpadam w trans
To dziesięć minut bragga, wielka ucieczka z Alcatraz
Uwaga uwaga
Nie mozecie dopuscic do tego by wiezien numer 15 opuscic blok B
O kurwa on jest juz w A, wszystkie posilki do bloku A
I pamietajcie z pietnastka sie nie rozmawia on posiada hypnotised style
To się stało wieczorem, fizole na dole z Dolores
Co lubi pornole, polewali z alkoholem cole
Na stole pistolet, na dole wisiorek Chevrolet
Przed domem kabriolet, a w lewym kole, kolec, wgniecione nadkole
Koleś mówi kolejkę mi polej, olewam kontrolę
Spierdolę przed każdym patrolem, bo to tępole
Polewa borę, zgubiłem w porę pod Opolem
Mam tu worek z holenderskim ziołem, jestem kurwa hardcorem
Po lewej koleś zdjął busolę, to rolex, kopnął taboret
Zamknęli go w kole, po kolei dostał parole po czole
Matole, po cholerę chcesz być idolem? To nie przedszkole
Kolej na olej w głowie i wyłapał baseballem
Zrobili to w willi, popili, byli nie mili, pobili go
Po chwili zwątpili, bo chyba zabili
Zwłoki ukryli, czyli utopili, ponoć jak żyli, tak żyją
Po to, by kłamać, ponoć prawo jest, by je łamać
Aaa, a bragga żeby rozpierdalać, aah
Uwaga, uwaga, on moze byc wszedzie
Miejcie oczy szeroko otwarte
Pietnastka jest jak pierdolony kameleon
Badzcie czujni, nie mozecie teraz tego spierdolic
I′mma DMX the voice of the streets
Make some noise from the west to the east
You have no choice, get down on your knees
You better know I'm the beast on the beats
Ain′t no sunshine, only I can stop the rain
This is my time, I'm still the same, fuck the pain
I didn′t choose the game, the game chose me
Don't fuck with me, you crazy ass niggaz
There was Beata, Marysia, Litka, Patrycja
Ewa, Edyta, Irena, Alicja
Teresa, Monika, Sharon, Nicki
Lisa, Veronika, Anka i Vicki
What these bitches want from me, promotion?
I'm the dog, my street talk is deep like an ocean
Your cheap talk with dogs need some emotions
Don′t fuck with me, you crazy ass bitches
A teraz P.I.H, na zawsze Białystok
Miejsce, z którego pochodzisz, jest ojczyzną
W górę szkła, wychylmy za nią czystą
Sądzisz inaczej, to pierwszy z tłumu wystąp
Znałem też tych, co by se rękę odcięli
Lecz zapomnieli, czym jest Semper Fidelis
Gdzie oni są? Nikt o nich nie wie
Nie ma miejsca jak dom, możesz być pewien
Jak Nullo i SPG
Jak Nullo i SPG
No i gdzie on kurwa jest
Przeciez wszystkie wyjscia byly obstawione
Nie wiem szefie, na przepustke wyszedl tylko PIH i DMZ
Nosz kurwa debilu on jest juz na zewnatrz
Spuscic psy, przed nimi nie ucieknie, nie jest az tak sliski
Składam do kupy te myśli, składam do kupy te myśli
Składam do kupy te myśli, składam do kupy te myśli
Składam do kupy te myśli i biegnę, nie będę tu więźnie, nikt tu nie będzie mi patrzył na ręce
Za karę w karetce, ty pewne masz miejsce, za czyny nie ręczę
Pierdolę pretensje, jako żem MC, wyrwę ci serce i tobie dopowiem więcej
Nie będzie to pogotowie ratunkowe, tylko panowie z wieńcem
Wolę walki na majki, na skill, bez trzymanki przenoszę na pole walki
To cało dobowe na głowę Psajki, słowem władam jak Gandhi!
Stawaj do klatki, gotowy do szranki, to tobie pokaże te wyliczanki
Panowie na mowie, to powiem, że znam się, bo robię te wycinanki, rymów
Nie szukam tu dymu, lecz łapię azymut i tylu na tylu tych sukinsynów
W ogóle nie kuma tej sztuki stylu, rozpiera mnie duma, ty skurwysynu
Pełno tu kamer, już widzę tą bramę, uciekam, nie czekam z rymami na werbel
Do tego mam talent, to pewne, katanę wyciągam i lecą te głowy bezwiednie
Bo siedzi to we mnie konkretnie, zapewnię tu wacki wam rzeźnie
Motylem nie byłem, motylem nie będę, a ty dalej na necie wypisuj te brednie
To tyle ode mnie
Uwaga, uwaga, chcialem powiedziec ze zrobil z nas wszystkich idiotow
Teraz juz moze sie tylko z nas smiac
Zostały nie całe nie całe nie całe nie całe dwie minuty
Zostały nie całe nie całe nie całe nie całe dwie minuty
To moje przeznaczenie, złap za broń, przedstawienie czas zacząć
Śmierć na scenie, bragga to jest w arenie, gladiator
Zejdź na ziemię, amator, beznadzieje dam katom
Wszedł na scenę narrator, z bezwładniejesz jak ten flow
Co działa jak poison, nie widzą, ale dojdą
Nie słyszą, ale dojrzą, wciąż idą, ale wolno
Nie czują, ale flow chcą, przewiną alegorią
Wciąż płyną, ale pod prąd, brzeg widzą, ale błądzą
Zostali sami na sali z myślami samobójców
Zostali sami z klaunami, co skażą głupców
Chcieli być nami i stali się plagą w chuj tu
Biorę dynamit jak talib i robię bum bum
Czas eliminacji, dyskryminacji, weryfikacji, klony
Nie dla kabony, spalamy te mikrofony, tak buzują w nas hormony
Niech biją dzwony, Działa Nawarony wycelowane w wasze farmazony
Chciałeś być szybszy niż tryptyk, dlatego jesteś na spalonym
Numero Uno, słów Herod - Nullo, dublerom czuło
Mówię tu vaffanculo, bragga zostawia się królom
Numero Duo - ci, co fuszerą trują, znów terror czują
Skurwielom, szczurom tu Bóg odbiera pióro
Mówisz zero? Nawet mniej, spadam na Polskę jak chłód zimą
Mrozy już idą, zimny grób ździrom kopie jak sub-zero
Co drugi tu żmiją, myśleli nóż wbiją, śmietankę znów spiją
Cóż, nie można mnie zjeść, bo to kończy się bulimią
Jestem niestrawny, nie obejdzie się bez zgagi
Nie każdy przeżyje tracki mojej dziesięć minut braggi
Kamraty odwagi, na kwadraty wracam jak dragi
Nabij cannabis jak w Arabii, karabin potrafię zabić
Po to te te te te dzie dzie dzie dziesięć minut bragga
By pokazać, jak się składa, by pokazać stylów bagaż
Dzięki za dźwięki Creon, L.A., Tyran, Szur, Donatan
DJ Element, Qmak tutaj na cutach, Nullo powraca!
Writer(s): Czamara Witold, Kochanowski Roman, Szurma Adam, Bielecki Przemyslaw, Laskowski Lukasz, Tyrakowski Lukasz Lyrics powered by www.musixmatch.com

