Songtexte.com Drucklogo

HIGH Songtext
von Neile

HIGH Songtext

Cztery godziny, trzy porcje haszu
Mam dwie dziewczyny, nie mam na nie czasu
Mam haj, jakbym mówił "czesz"
Jestem na nim, jakbym jechał gdzieś
Na tylnym siedzeniu, dół Jimiego Hendrixa
Nikt mi nie wmówi, że tam go nie ma
Lecz tu cipnę po wiose jeszcze Kendricka
Lamar? On jest tu naprawdę, czy też zmarł?
To niestety nie wszystko, bo nie wszedł z nami dziś Święty Krzysztof
Zamykam oczy w Esparag, stopniowo zaczyna działać
Tak wyglądać ma mój zgon
Za kółkiem, które wygląda jak kwadrat
Widzę martwych ludzi, żywe obrazy, świat, którego nie ma
Pomaluj mi życie żółcią jakiej się nie spodziewam
Ten krajobraz jest złudzeniem, przemieszczam dioptrię, niedowidzę
Przede mną tańczą rozmyte kształty zmieniając się w figury
Niemożliwe; w zwierciadle się ram
Widzę swoje odbicie
Dziwnym pytaniem byłoby dokąd zmierzam
Bo błądzę w tym pieprzonym labiryncie
Ale lawiruję, lawiruję, lawiruję
Cała sytuacja mnie bawi w sumie
Bawi w sumie, bawi w sumie, bawi w sumie
Wszystko do wszelkich granic czuję
Gratulacje, kumulacja, hajsie na wadze jak w głowie lasagne
Ktoś zamawiał makaron?
Po zakamarkach mózgu slalom
Pełen absurdu dialog, sam ze sobą w gabinecie luster
Sam już nie wiem co tu jest prawdą, a co jest tylko zręcznym oszustwem
Rozsypany różaniec, skórka od banana
Kto się pierwszy poślizgnie ostatni pije szampana


Pytają się czemu jeszcze o mnie tutaj nie słychać
Moje oczy są odpowiedzią na każde z ich pytań
Gdzie byłem, z kim, nie pytaj, nie pytaj, nie pytaj
I na czym jestem nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj
Pytają się czemu jeszcze o mnie tutaj nie słychać
Moje oczy są odpowiedzią na każde z ich pytań
Gdzie byłem, z kim, nie pytaj, nie pytaj, nie pytaj
I na czym jestem nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj

Na języku smaczek, poczta przyszła
Gram na emocjach, rasowy pianista
Tracę dystans, zlewam się ze światem
Nie mogło być inaczej
Widzę struktury, których nie dostrzegłbym gołym okiem
Moje oczy są nagie, cały świat trzymam pod mikroskopem
Zalewam się potem, wypłukuję witaminy
Siedzę w swojej masońskiej loży, przede mną tańczą bez głów dziewczyny
Trochę serotoniny zmieszanej z sokiem z kaktusa
Wyrujące fraktale, nieznany głos szepcze do ucha
Musisz się obudzić, kinekine, musisz się obudzić
Pieprzona incepcja, idzie się już w tym wszystkim pogubić
Ale trzymam poziom, jakbym trzymał na rękach niemowlę
Nad łóżkiem portret Jamesa Parkinsona i krzyż, do którego się modlę
Do którego się modlę? No co ty
Jedyny krzyż jaki mam to na czapce
Pezet mi wysłał w paczce od koki
Nozdrza powiększone, księżyc w oczach jest dziś w pełni
Jestem na wszystkim, jakbym stał zwyczajnie na ziemi
Ale lewituję, lewituję, lewituję
Mogę wszystko, tak się dziś czuję
Rozsypany różaniec, skórka od banana
Ostatni gasi światło, a potem znów od rana

Pytają się czemu jeszcze o mnie tutaj nie słychać
Moje oczy są odpowiedzią na każde z ich pytań
Gdzie byłem, z kim, nie pytaj, nie pytaj, nie pytaj
I na czym jestem nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj
Pytają się czemu jeszcze o mnie tutaj nie słychać
Moje oczy są odpowiedzią na każde z ich pytań
Gdzie byłem, z kim, nie pytaj, nie pytaj, nie pytaj
I na czym jestem nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj, nie wnikaj
Jetzt Songtext hinzufügen

Songtext kommentieren

Log dich ein um einen Eintrag zu schreiben.
Schreibe den ersten Kommentar!

Fans

»HIGH« gefällt bisher niemandem.