Narko Songtext
von Kangaroz
Narko Songtext
Hej, młody człowieku, nie jesteś gotowy
By niszczyć swe życie z błahych powodów
Ten strzał to przyjaciel, krótka mowa
Ale jutro dół zacznie się od nowa
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Ja nie mówię, jest fajnie, jest odlotowo
Lecz tylko na razie, później mniej kolorowo
Najważniejsza we wszystkim jest jakaś kontrola
By zachować umiar i mniej się dołować
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin′ life
Fuckin' life
No to co, że nie jesteś w pełni świadomy
Swoich chorych myśli, to nie są powody
Powody do bólu, nadmiernej głupoty
Nie jesteś cyborgiem, więc daj sobie spokój
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Tak, jesteś, jesteś tylko człowiekiem
Który zgubił swą drogę, nie wie, gdzie jedzie
No i po co ci to, no powiedz mi szczerze?
Jak długo wytrzymasz, oszukując sam siebie?
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Jest następna impreza, wszyscy ostro dają
Zapodają jakieś gówna i odjeżdżają
A ty, stojąc gdzieś z boku, przyjrzyj się temu
To już nie jest do śmiechu, zrób coś z sobą, człowieku
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Może w końcu zrozumiesz, o co tu naprawdę chodzi
Narkotyki są po to, by niszczyć, a nie tworzyć
Ja nie mówię, jest fajnie, jest odlotowo, lecz po co?
Jak długo masz życie przed sobą?
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin' life
Fuckin′ life
By niszczyć swe życie z błahych powodów
Ten strzał to przyjaciel, krótka mowa
Ale jutro dół zacznie się od nowa
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Ja nie mówię, jest fajnie, jest odlotowo
Lecz tylko na razie, później mniej kolorowo
Najważniejsza we wszystkim jest jakaś kontrola
By zachować umiar i mniej się dołować
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin′ life
Fuckin' life
No to co, że nie jesteś w pełni świadomy
Swoich chorych myśli, to nie są powody
Powody do bólu, nadmiernej głupoty
Nie jesteś cyborgiem, więc daj sobie spokój
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Tak, jesteś, jesteś tylko człowiekiem
Który zgubił swą drogę, nie wie, gdzie jedzie
No i po co ci to, no powiedz mi szczerze?
Jak długo wytrzymasz, oszukując sam siebie?
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Jest następna impreza, wszyscy ostro dają
Zapodają jakieś gówna i odjeżdżają
A ty, stojąc gdzieś z boku, przyjrzyj się temu
To już nie jest do śmiechu, zrób coś z sobą, człowieku
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Może w końcu zrozumiesz, o co tu naprawdę chodzi
Narkotyki są po to, by niszczyć, a nie tworzyć
Ja nie mówię, jest fajnie, jest odlotowo, lecz po co?
Jak długo masz życie przed sobą?
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Fuckin' life
Fuckin' life
Fuckin′ life
Writer(s): Krzysztof Andrzej Bykowski, Dawid Przyborowski, Rafal Bykowski, Cezary Biedulski, Piotr Skoczek Lyrics powered by www.musixmatch.com

