Czerwone łzy Songtext
von Gibbs
Czerwone łzy Songtext
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak, miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam, czy tak żyć
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć
Gdybym wtedy wyszedł z kina, przed końcem mego seansu
I pożegnał cały świat, bez jednego do widzenia
Czyja by to była wina, że nie wytrzymałem z żalu?
Na pewno nie bliskich nam, a im celowałem w serca, hej
Powodów miałem tysiąc, a realnych dwa
Nadzieja umarła na rękach, zostawiając płacz
Braki perspektyw to jedyne, co na stałe mam
Robić rap, wtedy jeszcze dla mnie, bardzo śmieszny żart
Nie zobaczyłbym córy mego brata
Mej twarzy na plakatach, uśmiechu swego fana
Bliskich zostawił na dobre, będąc sam w roli kata
Tak bardzo byłem głupi, myśląc, nikt nie będzie płakał, ej
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć, ej
Nawet nie nawijam, ja po prostu jem mic′a
Potem go wypluwam i sprawdzamy, co nagrał
Oni szczycą się, że robią wyświetlenia
A ja szczycę się, że jestem tu, gdzie jestem, i koło mnie ich nie ma
Bez walk na patogalach, ya
Zasięgów na letniakach, bez udawania
Jak lecieliśmy grubo, wszystko było w tekstach, mała
Gdybym się nie zreflektował, to na dobre bym oszalał
Oni jak chcą mnie pocisnąć, to cytują tekst z huśtawki
Wiem, że głupi, ale miałem dosyć bycia wciąż poważnym
Jak upadnę, no to zrobię parę pompek
Młody Szpaku to instrukcja, jak nie poddać się pomimo paru potknięć
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć
Może tak, miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam, czy tak żyć
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć
Gdybym wtedy wyszedł z kina, przed końcem mego seansu
I pożegnał cały świat, bez jednego do widzenia
Czyja by to była wina, że nie wytrzymałem z żalu?
Na pewno nie bliskich nam, a im celowałem w serca, hej
Powodów miałem tysiąc, a realnych dwa
Nadzieja umarła na rękach, zostawiając płacz
Braki perspektyw to jedyne, co na stałe mam
Robić rap, wtedy jeszcze dla mnie, bardzo śmieszny żart
Nie zobaczyłbym córy mego brata
Mej twarzy na plakatach, uśmiechu swego fana
Bliskich zostawił na dobre, będąc sam w roli kata
Tak bardzo byłem głupi, myśląc, nikt nie będzie płakał, ej
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć, ej
Nawet nie nawijam, ja po prostu jem mic′a
Potem go wypluwam i sprawdzamy, co nagrał
Oni szczycą się, że robią wyświetlenia
A ja szczycę się, że jestem tu, gdzie jestem, i koło mnie ich nie ma
Bez walk na patogalach, ya
Zasięgów na letniakach, bez udawania
Jak lecieliśmy grubo, wszystko było w tekstach, mała
Gdybym się nie zreflektował, to na dobre bym oszalał
Oni jak chcą mnie pocisnąć, to cytują tekst z huśtawki
Wiem, że głupi, ale miałem dosyć bycia wciąż poważnym
Jak upadnę, no to zrobię parę pompek
Młody Szpaku to instrukcja, jak nie poddać się pomimo paru potknięć
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć
Na dłoni serce, w kieszeni krzyk i kilka złych miejsc
Może tak (może tak), miało być
Na plecach dreszcze, ślady złych dni i czerwonych łez
Nie wiem sam (nie wiem sam), czy tak żyć
Writer(s): Jonatan Chmielewski, Mateusz Przybylski, Mateusz Szpakowski, Mateusz Dec Lyrics powered by www.musixmatch.com
