Songtexte.com Drucklogo

Klon Songtext
von Fisz Emade

Klon Songtext

Nie jestem Rob, choć mówią mi "Zombie"
Bo stoję sztywny na środku drogi
Buty ciężkie, jakbym miał tam kamienie
Opętany, poruszam się jak zwierzę

Przez ciemne moce, prawdziwy omen
Długi, chudy człowiek za mikrofonem
Ostry mam język jak smaki Indii
Odprawiam voodoo, to nie Haiti

Sekty Candomblé gdzieś tam w Brazylii
Samba z duchami, samba w bikini
Mikrofon ściskam, to mój talizman
Mikrofon, werbel, moje insygnia

Wykwintne ruchy mam, taniec solo
Ja się nie zmieniam, zostaję sobą
Demon serce zjadł, więc się krztuszę
Jakbym sprzedał diabłu swoją duszę


Wezwał Szatana, wyrzekł się Boga
Krwią podpisał z diabłem cyrograf
Ja tylko stoję, wyrzucam słowa
Znasz tę historię, ciągle nie ma końca

Idzie ona tak: od dziesięciu lat
Bla bla bla bla bla, bla bla bla bla bla
Idzie ona tak: od dziesięciu lat
Bla bla bla bla bla, bla bla bla bla bla

Ooo, w słuchawkach klon
Gadam w stereo z obu stron
Ooo, moje miejsce, czas
Robię bilans zysków, strat

Każdy mój dzień jest jakby skrótem
Dawać mikrofon, kiedy się budzę
To ratuje skórę i czyni cuda
Czyści zainfekowane płuca

To jest druga faza, faza operacji
Odkryty atak, jakbym grał w szachy
Nie jestem antyk jak magnetowid
Ja i mikrofon to Batman i Robin


Szkła w okularach zachodzą mgłą
Jakie ziarno, gleba, taki owoc, plon
Podejdziesz do mnie, kopnie cię prąd
Jestem teraz radioaktywny

Dotkniesz mnie, a zrobisz się siny
Stoisz sztywny, piorunem porażony
Choć to Warszawa, a nie Czarnobyl
Ja tylko stoję, wyrzucam słowa

Ta historia ciągle nie ma końca
Idzie ona tak: od dziesięciu lat
Bla bla bla bla bla, bla bla bla bla bla
Idzie ona tak: od dziesięciu lat (bla bla bla bla bla, bla bla bla bla bla)

Ooo, w słuchawkach klon
Gadam w stereo z obu stron
Ooo, moje miejsce, czas
Robię bilans zysków, strat

Ooo, w słuchawkach klon
Gadam w stereo z obu stron
Ooo, moje miejsce, czas
Robię bilans zysków, strat

Ta muzyka, największy afrodyzjak
Moja szczęka ciągle jest sprężysta
Skacze jak źle zmontowany film
Oczy jasne, jestem syberyjski wilk

Nasycam głód, jestem wybredny
To są moje "Szatańskie wersety"
Za mikrofonem nie mam litości
Zbliżysz się, to porachuję kości

Większe zakola, w uzębieniu braki
Uderzenie jak Muhammad Ali
Strzelasz tak na chybił-trafił
Ja trenuję w klasztorze Shaolin

Dzień dobry państwu! To "Wejście smoka"
To nie shurikeny, to lecą słowa
Ta historia ciągle nie ma końca
Idzie ona tak: od dziesięciu lat

Bla bla bla bla bla, bla bla bla bla bla
Idzie ona tak: od dziesięciu lat
Bla bla bla bla bla, bla bla bla bla bla
Idzie ona tak: od dziesięciu lat, bla bla bla bla bla

Ooo, w słuchawkach klon
Gadam w stereo z obu stron
Ooo, moje miejsce, czas
Robię bilans zysków, strat

Ooo, w słuchawkach klon
Gadam w stereo z obu stron
Ooo, moje miejsce, czas
Robię bilans zysków, strat

Songtext kommentieren

Log dich ein um einen Eintrag zu schreiben.
Schreibe den ersten Kommentar!

Beliebte Songtexte
von Fisz Emade

Quiz
Wer singt das Lied „Applause“?

Fans

»Klon« gefällt bisher niemandem.