kurort Songtext
von Coals
kurort Songtext
Hokus pokus lecę w dół
Pot spływa na brwiowy łuk
Ktoś stoi obok, tuż tuż
Szepcze za cicho - "No spójrz"
Czy to człowiek czy to cień?
Oczy trę, ledwo widzę
Jakaś ręka łapie mnie
Dokąd trafię za moment?
Kurort leczy mnie
Kąpiele w słońcu i na twarzy mam sole
Nastawiam budzik na trzynastą, tak wolniej
Zasypiam, kurczę się
Za oknem konstelacje
I wchodzę w ambient
Wylaną kawę już czuć
Tłumy okrążają stół
Na boso i w szlafroku
Nie dopuszczamy złych słów
Nie wiem, który to już dzień
Luksus nie opuszcza mnie
Ranna joga w jeziorze
Z ciała spływa aloes
Kurort leczy mnie
Kąpiele w słońcu i na twarzy mam sole
Nastawiam budzik na trzynastą, tak wolniej
Zasypiam, kurczę się
Za oknem konstelacje
I wchodzę w ambient
Nie ważne co przyniesie mi czas
Nie chcę więcej tańczyć w piekle
Siedzę w sadzie, lekkie myśli
Tak bez FOMO
Pot spływa na brwiowy łuk
Ktoś stoi obok, tuż tuż
Szepcze za cicho - "No spójrz"
Czy to człowiek czy to cień?
Oczy trę, ledwo widzę
Jakaś ręka łapie mnie
Dokąd trafię za moment?
Kurort leczy mnie
Kąpiele w słońcu i na twarzy mam sole
Nastawiam budzik na trzynastą, tak wolniej
Zasypiam, kurczę się
Za oknem konstelacje
I wchodzę w ambient
Wylaną kawę już czuć
Tłumy okrążają stół
Na boso i w szlafroku
Nie dopuszczamy złych słów
Nie wiem, który to już dzień
Luksus nie opuszcza mnie
Ranna joga w jeziorze
Z ciała spływa aloes
Kurort leczy mnie
Kąpiele w słońcu i na twarzy mam sole
Nastawiam budzik na trzynastą, tak wolniej
Zasypiam, kurczę się
Za oknem konstelacje
I wchodzę w ambient
Nie ważne co przyniesie mi czas
Nie chcę więcej tańczyć w piekle
Siedzę w sadzie, lekkie myśli
Tak bez FOMO
Writer(s): Katarzyna Kowalczyk, Lukasz Rozmyslowski Lyrics powered by www.musixmatch.com

