Wolność Songtext
von Young Multi
Wolność Songtext
Późna godzina, a ja znowu w trasie
24/7 Spoti na głośniku (skrrt, skrrt, skrrt)
Na zmianę Thugger i Savage
Zwolnię, bo auto ma jeden z głośniejszych silników
Zegar mi tyka, playlista się zmienia
I leci artysta, ten co mnie nie lubi
Przepraszam z góry, że o tym nawijam w tych wersach
Bo pewnie znowu się wkurwi (yeah)
Co za pojebane czasy
Zamiast pomagać, plujemy na braci (prrt)
A braci się traci (pa, pa), a traci się pengę
Chuja Ci dadzą, nie podadzą rękę
Za inne zdanie rozjebią Ci, uh
Za inne zdanie rozjebią Ci szczękę, rękę, głowę
I jeszcze zabiją, jeśli komuś powiesz (grr, pa)
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Pierdolić władzę i pierdolić rząd
Mocniej jeszcze ludzi, co to łykają
Przepraszam, Boże, że łamię dekalog
Ale wycierają mordę naszą wiarą (skrrt, skrrt, skrrt)
Wyrzucam w muzyce złość
Wolę to, niż komuś najebać pałą
Życie znowu da-daje nam w kość (pa)
Ale trzeba przeciwstawić się wszelkim zasadzkom (e, e), uh
Pierdolę lewo i prawo, nie wszystko malowane jest na czarno i biało
Z jednej i z drugiej malują poglądy dzieciakom (siuu), żeby im się opłacało
Prosta zasada - jeśli ktoś jest zjebem, no to kurwa będzie zjebem
Nieważna płeć, kolor czy przekonania, każdy z nas jest człowiekiem (yeah, yeah)
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
24/7 Spoti na głośniku (skrrt, skrrt, skrrt)
Na zmianę Thugger i Savage
Zwolnię, bo auto ma jeden z głośniejszych silników
Zegar mi tyka, playlista się zmienia
I leci artysta, ten co mnie nie lubi
Przepraszam z góry, że o tym nawijam w tych wersach
Bo pewnie znowu się wkurwi (yeah)
Co za pojebane czasy
Zamiast pomagać, plujemy na braci (prrt)
A braci się traci (pa, pa), a traci się pengę
Chuja Ci dadzą, nie podadzą rękę
Za inne zdanie rozjebią Ci, uh
Za inne zdanie rozjebią Ci szczękę, rękę, głowę
I jeszcze zabiją, jeśli komuś powiesz (grr, pa)
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Pierdolić władzę i pierdolić rząd
Mocniej jeszcze ludzi, co to łykają
Przepraszam, Boże, że łamię dekalog
Ale wycierają mordę naszą wiarą (skrrt, skrrt, skrrt)
Wyrzucam w muzyce złość
Wolę to, niż komuś najebać pałą
Życie znowu da-daje nam w kość (pa)
Ale trzeba przeciwstawić się wszelkim zasadzkom (e, e), uh
Pierdolę lewo i prawo, nie wszystko malowane jest na czarno i biało
Z jednej i z drugiej malują poglądy dzieciakom (siuu), żeby im się opłacało
Prosta zasada - jeśli ktoś jest zjebem, no to kurwa będzie zjebem
Nieważna płeć, kolor czy przekonania, każdy z nas jest człowiekiem (yeah, yeah)
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Patrzę na ludzi, a nie widzę ich (nie)
Krzywdą się karmią te przebrzydłe psy (psy)
Stoją żołnierze gotowi, by iść (iść)
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi, huh, huh
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi (krwi)
Yeah, yeah, yeah, yeah
Chcemy wolności, nie rozlewu krwi
Writer(s): Michał Rychlik, Jan Podkowa, Papabless Lyrics powered by www.musixmatch.com

