Trabant Songtext
von Robert Cudzich
Trabant Songtext
Wciąż od życia z trudem uczę się
I od rybaka z bajki z rybką złotą
Żeby na raz nie za dużo chcieć
Bo gorsza bieda czeka tuż za progiem
Potem chciałoby się znowu mieć
Najzwyklejsze rzeczy tu pod słońcem
Spacer z żoną, czas dla dzieci, własny chleb
Spokój ducha, trochę zdrowia, ptaków śpiew
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Bo od garści złota, srebra dwóch
Lepiej mieć prawdziwy, pewny skarb
Wszystkim rzeczom sens nadaje Bóg
A te proste to największy dar
Spacer z żoną, czas dla dzieci, własny chleb
Spokój ducha, trochę zdrowia, zapach drzew
Dobrze, gdy przyjaciel blisko jest
No i żeby robić to, co kocha się
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
I od rybaka z bajki z rybką złotą
Żeby na raz nie za dużo chcieć
Bo gorsza bieda czeka tuż za progiem
Potem chciałoby się znowu mieć
Najzwyklejsze rzeczy tu pod słońcem
Spacer z żoną, czas dla dzieci, własny chleb
Spokój ducha, trochę zdrowia, ptaków śpiew
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Bo od garści złota, srebra dwóch
Lepiej mieć prawdziwy, pewny skarb
Wszystkim rzeczom sens nadaje Bóg
A te proste to największy dar
Spacer z żoną, czas dla dzieci, własny chleb
Spokój ducha, trochę zdrowia, zapach drzew
Dobrze, gdy przyjaciel blisko jest
No i żeby robić to, co kocha się
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Raz na wozie, raz pod wiatr
Uczę się doceniać
Małe rzeczy, które mam
Writer(s): Robert Cudzich Lyrics powered by www.musixmatch.com
