Serce Songtext
von Rafi
Serce Songtext
Check this
Moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, płonie na mikrofonie
I będzie bić dla hip-hopu, póki nie stanie na koniec
Choć też za sianem gonię, to nie zapominam o tym
Że to kocham, dlatego prawdziwości dla gry bronię
W górę dłonie! Słyszycie jego bicie na bicie
W takt jego bicia powstają słowa w zeszycie
To pocieszyciel, który czasami pocieszy Cię
Ale w gruncie rzeczy wie, jakie naprawdę jest życie
Nie widzicie go, ale ja to serce czuję
I jak coś mnie zdenerwuje, czasem z nerwów zakuję
Jak pompuje mi krew żyłami, a Wam rap do uszu
I nie brakuje mu werwy ani animuszu
Bez retuszu jadę, właśnie to, co dyktuje mi ono
Choć częściej powinno się słuchać rozumu, ponoć
Lecz wali mnie to, co powie na to znawców grono
I prosto z niego nagrywam Wam rap z koroną
Bo to moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, to organ, dzięki niemu to gram
Choć wiele fatamorgan, wiem, którędy droga dobra
Ale nie mówię, że nigdy się nie myli
Bo nie mylili się tylko ci, którzy nigdy nie żyli
Pomyliło się, he, i to nawet wiele razy
Bo nie jest bez skazy, stąd te blizny i urazy
Ale zaufanie do niego mam, mimo ran i szram
Wpuściłem znów kogoś do jego bram
Wciąż dbam o jego stan, no, przynajmniej się staram
Choć zapierdalam przez życie jak pieprzony katamaran
Już nie jaram, że (przerwa) zdrowie nie pozwala
Ale Przemo teraz Mary Jane za nas dwóch wypala
No i idę do przodu, w zgodzie z moim sercem
I muzyką, wciąż przeplatając teorię praktyką
Dobra! Ja tu sobie z Wami gadu-gadu
A tam Show czeka, więc yo, Show, daj czadu!
Yo
Moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, płonie na mikrofonie
I będzie bić dla hip-hopu, póki nie stanie na koniec
Choć też za sianem gonię, to nie zapominam o tym
Że to kocham, dlatego prawdziwości dla gry bronię
W górę dłonie! Słyszycie jego bicie na bicie
W takt jego bicia powstają słowa w zeszycie
To pocieszyciel, który czasami pocieszy Cię
Ale w gruncie rzeczy wie, jakie naprawdę jest życie
Nie widzicie go, ale ja to serce czuję
I jak coś mnie zdenerwuje, czasem z nerwów zakuję
Jak pompuje mi krew żyłami, a Wam rap do uszu
I nie brakuje mu werwy ani animuszu
Bez retuszu jadę, właśnie to, co dyktuje mi ono
Choć częściej powinno się słuchać rozumu, ponoć
Lecz wali mnie to, co powie na to znawców grono
I prosto z niego nagrywam Wam rap z koroną
Bo to moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, to właśnie z niego słowa wypływają
I do myślenia dają, do rytmu układając się
Na perce, tym bitom, które w uszach grają
I rymom, po których włosy dęba stają
Ja oddałem moje serce, to organ, dzięki niemu to gram
Choć wiele fatamorgan, wiem, którędy droga dobra
Ale nie mówię, że nigdy się nie myli
Bo nie mylili się tylko ci, którzy nigdy nie żyli
Pomyliło się, he, i to nawet wiele razy
Bo nie jest bez skazy, stąd te blizny i urazy
Ale zaufanie do niego mam, mimo ran i szram
Wpuściłem znów kogoś do jego bram
Wciąż dbam o jego stan, no, przynajmniej się staram
Choć zapierdalam przez życie jak pieprzony katamaran
Już nie jaram, że (przerwa) zdrowie nie pozwala
Ale Przemo teraz Mary Jane za nas dwóch wypala
No i idę do przodu, w zgodzie z moim sercem
I muzyką, wciąż przeplatając teorię praktyką
Dobra! Ja tu sobie z Wami gadu-gadu
A tam Show czeka, więc yo, Show, daj czadu!
Yo
Lyrics powered by www.musixmatch.com

