Bromans Songtext
von Pull The Wire
Bromans Songtext
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Z kolegami
Na bani
Jestem rozdarty
Chyba serca mam dwa
Jedno bije dla ciebie
Drugie w melanż gna
Zawsze do końca
Nigdy na smutno
Nie wiem co będzie dzisiaj
Wiem co będzie jutro
Rozpęta piekło się
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Kończy się pamięć
Zasięgu mi brak
Tylko twardy reset
Może zmienić ten stan
Pomyśl że robię to
Także dla ciebie
Bez bromansu
Facet pantofleje
Z ramion twych emigrowałem
Wrócę gdzieś nad ranem
Po gitarę
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Nie roń łez
I nie martw się
Wiesz jak bardzo kocham cię
A gdy ci źle
A ja bromans mam z kumplami
Zrób se własny wieczór
(no właśnie)
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Z kolegami
Na bani
Jestem rozdarty
Chyba serca mam dwa
Jedno bije dla ciebie
Drugie w melanż gna
Zawsze do końca
Nigdy na smutno
Nie wiem co będzie dzisiaj
Wiem co będzie jutro
Rozpęta piekło się
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Kończy się pamięć
Zasięgu mi brak
Tylko twardy reset
Może zmienić ten stan
Pomyśl że robię to
Także dla ciebie
Bez bromansu
Facet pantofleje
Z ramion twych emigrowałem
Wrócę gdzieś nad ranem
Po gitarę
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Nie roń łez
I nie martw się
Wiesz jak bardzo kocham cię
A gdy ci źle
A ja bromans mam z kumplami
Zrób se własny wieczór
(no właśnie)
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Bromans z kumplami
Alkospotkanie na bani
To bromans z kolegami
Męska przyjaźń
Bez granic
Writer(s): Adam Marszałek, Daniel Koźbiał, Marek Adamek, Paweł Marszałek Lyrics powered by www.musixmatch.com

