Sawanna Songtext
von Przebiśniegi
Sawanna Songtext
Ja sobie
Ja sobie radę dam, radę dam
Ja sobie radę dam, radę dam dam, dam dam, dam
Stój, stój, w miejscu, gdy się życie zbiera na bieg
Stój, stój, bo cię porwie i wyrzuci na brzeg
Grubo szyją i się dziwią, że się pruję jak szew
Ta kraina to sawanna, ja spokojny jak lew
To stolica incydentów, miasto kruków, miasto sępów i ja
Idzie szakal, kapie z zębów ślina, szpony mu zakrywa płaszcz
I przyznam, mieszkać tu nie chciałem, lecz się trochę zasiedziałem i patrz
Oni pchają się na arkę, zawijają się jak mankiet pod kark
Ja sobie radę dam, radę dam
Ja sobie radę dam, radę dam dam, dam, dam, dam
Radę dam, radę dam
Ja sobie radę dam, radę dam dam, dam, dam, dam
Stój, stój, w miejscu, gdy się życie zbiera na bieg
Stój, stój, bo cię porwie i wyrzuci na brzeg
Grubo szyją i się dziwią, że się pruję jak szew
Ta kraina to sawanna, ja spokojny jak lew
Stój, stój, w miejscu, gdy się życie zbiera na bieg
Stój, stój, bo cię porwie i wyrzuci na brzeg
Grubo szyją i się dziwią, że się pruję jak szew
Ta kraina to sawanna, ja spokojny jak lew
Jestem tak wysoko, że bym sięgnął chmur gdybym chciał, hmm
U podnóża góry zostawiłem cały ten chłam, hmm
Szedłem na piechotę, biegłem i płynąłem tu wpław, hm-hmm
Nie było łatwo, ale wreszcie czekam tu sam, hmm
I znajdziesz, jeśli szukasz tam mnie
Kiedy jesteś suszą, ja deszczem
I jeśli kiedyś będzie ci źle
Sprawię, że się straty staną mniejsze
Znajdziesz, jeśli szukasz tam mnie
Kiedy jesteś suszą, ja deszczem
I jeśli kiedyś będzie ci źle
Sprawię, że się straty staną mniejsze
Ja sobie radę dam, radę dam
Ja sobie radę dam, radę dam dam, dam dam, dam
Stój, stój, w miejscu, gdy się życie zbiera na bieg
Stój, stój, bo cię porwie i wyrzuci na brzeg
Grubo szyją i się dziwią, że się pruję jak szew
Ta kraina to sawanna, ja spokojny jak lew
To stolica incydentów, miasto kruków, miasto sępów i ja
Idzie szakal, kapie z zębów ślina, szpony mu zakrywa płaszcz
I przyznam, mieszkać tu nie chciałem, lecz się trochę zasiedziałem i patrz
Oni pchają się na arkę, zawijają się jak mankiet pod kark
Ja sobie radę dam, radę dam
Ja sobie radę dam, radę dam dam, dam, dam, dam
Radę dam, radę dam
Ja sobie radę dam, radę dam dam, dam, dam, dam
Stój, stój, w miejscu, gdy się życie zbiera na bieg
Stój, stój, bo cię porwie i wyrzuci na brzeg
Grubo szyją i się dziwią, że się pruję jak szew
Ta kraina to sawanna, ja spokojny jak lew
Stój, stój, w miejscu, gdy się życie zbiera na bieg
Stój, stój, bo cię porwie i wyrzuci na brzeg
Grubo szyją i się dziwią, że się pruję jak szew
Ta kraina to sawanna, ja spokojny jak lew
Jestem tak wysoko, że bym sięgnął chmur gdybym chciał, hmm
U podnóża góry zostawiłem cały ten chłam, hmm
Szedłem na piechotę, biegłem i płynąłem tu wpław, hm-hmm
Nie było łatwo, ale wreszcie czekam tu sam, hmm
I znajdziesz, jeśli szukasz tam mnie
Kiedy jesteś suszą, ja deszczem
I jeśli kiedyś będzie ci źle
Sprawię, że się straty staną mniejsze
Znajdziesz, jeśli szukasz tam mnie
Kiedy jesteś suszą, ja deszczem
I jeśli kiedyś będzie ci źle
Sprawię, że się straty staną mniejsze
Writer(s): Bak Jan, Jewula Malgorzata, Zamojda Markus Lyrics powered by www.musixmatch.com

