Kierunek Songtext
von Przebiśniegi
Kierunek Songtext
Pustą ulicą nad ranem turlam się wolno jak kamień
Na co więc liczę, gdy jadę? Odpowiedź zostawię sobie na ostatni wdech
Puste ulice nad ranem, znam już to miasto na pamięć
Na co więc liczę, gdy jadę? Do ciebie, odpowiem sobie na ostatni wdech
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Prawie i nie wiem, co jest mądre, się bawię, co wyjdzie mi na dobre, już prawie
Zdołałaś zapomnieć o mnie, się nie martw, na pewno zapomnę
Jak kamień sturlam z góry, połamię się, gadają bzdury
Już prawie zdołałam zapomnieć o mnie, się nie martw, na pewno zapomnę jak
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Tak nie wychodzę do ludzi, bo patrz
Nade mną czarne chmury, jak kwiat
Co piękny był z natury, zapomnij
O tak
Nie wyjdę dziś do ludzi, bo patrz
Nade mną czarne chmury, ten kwiat
Co piękny był z natury
Zapomnij o nim
Na co więc liczę, gdy jadę? Odpowiedź zostawię sobie na ostatni wdech
Puste ulice nad ranem, znam już to miasto na pamięć
Na co więc liczę, gdy jadę? Do ciebie, odpowiem sobie na ostatni wdech
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Prawie i nie wiem, co jest mądre, się bawię, co wyjdzie mi na dobre, już prawie
Zdołałaś zapomnieć o mnie, się nie martw, na pewno zapomnę
Jak kamień sturlam z góry, połamię się, gadają bzdury
Już prawie zdołałam zapomnieć o mnie, się nie martw, na pewno zapomnę jak
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Kiedyś przyjdzie lipiec, wiatr zmieni kierunek
Kiedyś się dowiedzą, zrozumieją, co czuję
Tak nie wychodzę do ludzi, bo patrz
Nade mną czarne chmury, jak kwiat
Co piękny był z natury, zapomnij
O tak
Nie wyjdę dziś do ludzi, bo patrz
Nade mną czarne chmury, ten kwiat
Co piękny był z natury
Zapomnij o nim
Writer(s): Bak Jan, Jewula Malgorzata, Zamojda Markus, Borys Jakub Lyrics powered by www.musixmatch.com

