Ronin Songtext
von PRO8L3M
Ronin Songtext
(Ah)
Ludzie są i odchodzą jak kurczak od kości
Gość w dom, Bóg w dom, tu się dba o gości
Być to mieć, mieć to chcieć, jak nie ma to pościsz
Łeb na karku, dwie ręce i co więcej? Znajomości
Mordo, układy, układziki, coś nie tak jest z Tobą
Gdy się nie możesz napić wódeczki, kurwa, z nikim
Pytasz na kogo uważać?
Na kurwa wszystkich
Co wy na to, Stopczyk?
Nie wierzę
Ja też nie. Co odpowiecie na ten zarzut?
Olo, czujesz?
Tak, ale to nie gówno, to padlina
Jak taki zaczyna od kapowania, to na czym skończy?
Na Powązkach
Ona ma sentymenty, ja procenty we krwi
Dla zachęty dałem jej diamenty, na prezenty mam patentów setki
Modelki idą w wiraż, Fendi opina jak bletki
Ja bez kolejki po życie, leć do kina na wszelki
Jestem zajęty, ale moment znajdę
Tematy są monetarne
Miłości momentalne
Narkotyki owszem, twarde
Żyrandole złote, karne
Prawo pierdolone zawsze
One kotem są
Potem je w hotel zgarnę
W niemieckiej furze odpala mi się Spotify
Siadaj na dupie, nie gadaj i nic nie dotykaj
Nawet się tu nie witaj, weź zrób tipa
Ja skręcę, cyknij mnie tu blika i jesteśmy kwita
Sportowy na kartę, karta nie na mnie, nie wnikaj
Jak coś jest drogie, to zrobię, że tanie jest i znikam
Jakbym jutro nie odbierał, to mam w kurwę banię dzisiaj
Jakby ktoś odebrał za mnie - wyjeb numer, bo jest lipa
Dogadane na gębę
Wrzucają na bęben
Pięć koła na rękę
Stać Cię na więcej (czysto, czysto)
Dogadane na gębę (ślisko, ślisko)
Wrzucają na bęben (ojciec zarabiał)
Pięć koła na rękę (matka mówiła)
Stać Cię na więcej
Życie to biznes, na szczycie jest w pizdę, jak się wślizgniesz
Byłeś nigdzie, więc widziałeś pizdę przez bieliznę
To nie cheesecake, to gwizdek, to nie litr jest, to wstyd jest
Otarłem się o mieliznę i moja miss też, oh
Dla niej drinki arbuzowe, dla mnie Range Rover
Game over, lej goudę, sny mam dobre
Ona majtki ażurowe, tak - różowe
Ja hajsy mainstreamowe, podłoże undergroundowe
Myśli czarne mam jak odzież, sumienie kryształowe
Obiecałem Ci nagrodę, to to nie jest pic na wodę
Mamy inne plany, moje nie są standardowe
Mamy inne sprawy, moje nie instagramowe
Pomniki upadną, oni im postawią nowe
Ja wolę tę chorobę, niż pińc etatów na dobę
Liczę flotę z nią, ale na swą osobę
Odejdę, to spadnie z chryzantem liść na mój nagrobek
Dogadane na gębę
Wrzucają na bęben
Pięć koła na rękę
Stać Cię na więcej (czysto, czysto)
Dogadane na gębę (ślisko, ślisko)
Wrzucają na bęben (ojciec zarabiał)
Pięć koła na rękę (matka mówiła)
Stać Cię na więcej
Ludzie są i odchodzą jak kurczak od kości
Gość w dom, Bóg w dom, tu się dba o gości
Być to mieć, mieć to chcieć, jak nie ma to pościsz
Łeb na karku, dwie ręce i co więcej? Znajomości
Mordo, układy, układziki, coś nie tak jest z Tobą
Gdy się nie możesz napić wódeczki, kurwa, z nikim
Pytasz na kogo uważać?
Na kurwa wszystkich
Co wy na to, Stopczyk?
Nie wierzę
Ja też nie. Co odpowiecie na ten zarzut?
Olo, czujesz?
Tak, ale to nie gówno, to padlina
Jak taki zaczyna od kapowania, to na czym skończy?
Na Powązkach
Ona ma sentymenty, ja procenty we krwi
Dla zachęty dałem jej diamenty, na prezenty mam patentów setki
Modelki idą w wiraż, Fendi opina jak bletki
Ja bez kolejki po życie, leć do kina na wszelki
Jestem zajęty, ale moment znajdę
Tematy są monetarne
Miłości momentalne
Narkotyki owszem, twarde
Żyrandole złote, karne
Prawo pierdolone zawsze
One kotem są
Potem je w hotel zgarnę
W niemieckiej furze odpala mi się Spotify
Siadaj na dupie, nie gadaj i nic nie dotykaj
Nawet się tu nie witaj, weź zrób tipa
Ja skręcę, cyknij mnie tu blika i jesteśmy kwita
Sportowy na kartę, karta nie na mnie, nie wnikaj
Jak coś jest drogie, to zrobię, że tanie jest i znikam
Jakbym jutro nie odbierał, to mam w kurwę banię dzisiaj
Jakby ktoś odebrał za mnie - wyjeb numer, bo jest lipa
Dogadane na gębę
Wrzucają na bęben
Pięć koła na rękę
Stać Cię na więcej (czysto, czysto)
Dogadane na gębę (ślisko, ślisko)
Wrzucają na bęben (ojciec zarabiał)
Pięć koła na rękę (matka mówiła)
Stać Cię na więcej
Życie to biznes, na szczycie jest w pizdę, jak się wślizgniesz
Byłeś nigdzie, więc widziałeś pizdę przez bieliznę
To nie cheesecake, to gwizdek, to nie litr jest, to wstyd jest
Otarłem się o mieliznę i moja miss też, oh
Dla niej drinki arbuzowe, dla mnie Range Rover
Game over, lej goudę, sny mam dobre
Ona majtki ażurowe, tak - różowe
Ja hajsy mainstreamowe, podłoże undergroundowe
Myśli czarne mam jak odzież, sumienie kryształowe
Obiecałem Ci nagrodę, to to nie jest pic na wodę
Mamy inne plany, moje nie są standardowe
Mamy inne sprawy, moje nie instagramowe
Pomniki upadną, oni im postawią nowe
Ja wolę tę chorobę, niż pińc etatów na dobę
Liczę flotę z nią, ale na swą osobę
Odejdę, to spadnie z chryzantem liść na mój nagrobek
Dogadane na gębę
Wrzucają na bęben
Pięć koła na rękę
Stać Cię na więcej (czysto, czysto)
Dogadane na gębę (ślisko, ślisko)
Wrzucają na bęben (ojciec zarabiał)
Pięć koła na rękę (matka mówiła)
Stać Cię na więcej
Writer(s): Pro8l3m Lyrics powered by www.musixmatch.com

