Biały Mat Songtext
von Otsochodzi
Biały Mat Songtext
Czemu jak dobrze jest, za chwilę zmienia się na gorzej?
Zawsze kiedy kłócimy się, to lecimy na noże
Chcę zrobić cię w jebanym Albatrosie
Tam, gdzie miałem pierwsze kolonie
Tylko przy tobie czuję się spokojnie, serio
Nie czuję nic nawet w pięciu gwiazdkach (ej)
W tym miesiącu grałem w jakichś pięciu miastach
Robię to od lat, twoja szansa zgasła
Spokojnie u jubilera, bo zaliczysz falstart
Ja-ja, ja gram na piano w domu, potem sampluję to w studio
Spalam grama w domu, potem idę na podwórko, oh
Jak coś nie w tonie powiedziałem, wypierdalaj, trudno
Zakrywa mi to eight-oh-eight, kiedy jadę furką
Biały mat, kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam (oh) zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Byłem w Paris na jedną noc, na jedną noc w Londynie
Kiedyś sami, teraz miliony znają moje imię
Kiedyś tani, teraz te wokale to gruba bania
Między nami się nie zmieniło nic od poznania się, ey, yeah
Spisałem dwa notesy, zanim dwa nagrałem, yeah
Nie podam ręki, jak ty mi jej nie podałeś, oh
Nie lubię ludzi, którzy pytają, co dalej
Trzeba zapierdalać, a nie ślepo się gapić w tą ścianę
Zioma zostawiała dupa, ale chuj w to
Za chwilę będzie dobrze, przez chwilę będzie smutno
Jak ciebie też, to zrób coś, maluję to jak płótno
Na bank się nie wyleczysz proszkiem i jebaną rurką, przestań
Bia—, bia—, biały mat, kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam (oh) zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i—
Zawsze kiedy kłócimy się, to lecimy na noże
Chcę zrobić cię w jebanym Albatrosie
Tam, gdzie miałem pierwsze kolonie
Tylko przy tobie czuję się spokojnie, serio
Nie czuję nic nawet w pięciu gwiazdkach (ej)
W tym miesiącu grałem w jakichś pięciu miastach
Robię to od lat, twoja szansa zgasła
Spokojnie u jubilera, bo zaliczysz falstart
Ja-ja, ja gram na piano w domu, potem sampluję to w studio
Spalam grama w domu, potem idę na podwórko, oh
Jak coś nie w tonie powiedziałem, wypierdalaj, trudno
Zakrywa mi to eight-oh-eight, kiedy jadę furką
Biały mat, kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam (oh) zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Byłem w Paris na jedną noc, na jedną noc w Londynie
Kiedyś sami, teraz miliony znają moje imię
Kiedyś tani, teraz te wokale to gruba bania
Między nami się nie zmieniło nic od poznania się, ey, yeah
Spisałem dwa notesy, zanim dwa nagrałem, yeah
Nie podam ręki, jak ty mi jej nie podałeś, oh
Nie lubię ludzi, którzy pytają, co dalej
Trzeba zapierdalać, a nie ślepo się gapić w tą ścianę
Zioma zostawiała dupa, ale chuj w to
Za chwilę będzie dobrze, przez chwilę będzie smutno
Jak ciebie też, to zrób coś, maluję to jak płótno
Na bank się nie wyleczysz proszkiem i jebaną rurką, przestań
Bia—, bia—, biały mat, kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam (oh) zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i robi wrzask
Kiedy jedziemy autem, no to słychać nas (wow)
Na sobie 24 perły straconych szans (wow)
To życie, które mamy, chyba sam zabrałem z gwiazd (yeah)
To gówno ma 400 koni, no i—
Writer(s): Milosz Stepien, Hubert Polinski, Karol Zmijewski Lyrics powered by www.musixmatch.com

