Pogranicze Songtext
von Kły
Pogranicze Songtext
Jesteś zwierzęciem
Ty jesteś zwierzęciem, sobą
A więc mówisz!
Mówię, bo ty słyszysz?
Dlaczego więc mówisz?
Ponieważ ty jesteś zwierzęciem
Chcesz żmi- żyć?
Nie, jak myślisz, czy ja żyję?
Jesteś zwierzęciem, a więc żyjesz!
Czy tylko zwierzę w tobie żyje? A to, co żyje poprzez zwierzę?
Ja, ja nie rozumiem!
Ty jesteś zwierzę, i ja, i ja jestem zgodny, ty nie
Ja jestem odbiciem tego, co w tobie, ty nie jesteś odbiciem tego, co we mnie
Powiedz, jedna tylko rzecz mnie zaciekawia, Ziemia, planeta, skąd przychodzisz? Co to jest?
Na pograniczu bluzgu i modlitwy znajdziesz mnie tam
Pokraki słów, pełzają modły u nieba bram
Ja błagam, klnę, na krzyki me odzewu ciągle brak
Ja stoję i stał będę wiecznie tam
Lecz wiary brak
Nadziei brak
I woli brak
W schronieniu tym przekleństwem mym jestem ja sam
W schronieniu tym przekleństwem jestem ja
Pustynia życia, tam w oddali kości marzeń bielą się
Spełnienie jest jak woda, całym sobą ciągle łaknę jej
Gdy patrzę w dal, nie widzę celu, dokąd zmierzać mam?
Pustkowie uczuć, nie ma ciebie, jestem taki sam
Jestli bezlitości liczysz się
Wyzuję, kiedy nerwojadu wbiję znak
Kiedy jadem znów rozpalę ogień
Kiedy jad roznieci twoją jaźń
Wiem, że kiedyś się zlitujesz
I dasz mi ujrzeć dany znak
Wtedy znów zapłonie ogień
A w tym ogniu spłonę ja
Wiary znów zapłonie ogień
A w twym ogniu spłonę ja
Wiara
Ogień
Płomień
Ja
Wiara-ogień, płomień-ja
Ty jesteś zwierzęciem, sobą
A więc mówisz!
Mówię, bo ty słyszysz?
Dlaczego więc mówisz?
Ponieważ ty jesteś zwierzęciem
Chcesz żmi- żyć?
Nie, jak myślisz, czy ja żyję?
Jesteś zwierzęciem, a więc żyjesz!
Czy tylko zwierzę w tobie żyje? A to, co żyje poprzez zwierzę?
Ja, ja nie rozumiem!
Ty jesteś zwierzę, i ja, i ja jestem zgodny, ty nie
Ja jestem odbiciem tego, co w tobie, ty nie jesteś odbiciem tego, co we mnie
Powiedz, jedna tylko rzecz mnie zaciekawia, Ziemia, planeta, skąd przychodzisz? Co to jest?
Na pograniczu bluzgu i modlitwy znajdziesz mnie tam
Pokraki słów, pełzają modły u nieba bram
Ja błagam, klnę, na krzyki me odzewu ciągle brak
Ja stoję i stał będę wiecznie tam
Lecz wiary brak
Nadziei brak
I woli brak
W schronieniu tym przekleństwem mym jestem ja sam
W schronieniu tym przekleństwem jestem ja
Pustynia życia, tam w oddali kości marzeń bielą się
Spełnienie jest jak woda, całym sobą ciągle łaknę jej
Gdy patrzę w dal, nie widzę celu, dokąd zmierzać mam?
Pustkowie uczuć, nie ma ciebie, jestem taki sam
Jestli bezlitości liczysz się
Wyzuję, kiedy nerwojadu wbiję znak
Kiedy jadem znów rozpalę ogień
Kiedy jad roznieci twoją jaźń
Wiem, że kiedyś się zlitujesz
I dasz mi ujrzeć dany znak
Wtedy znów zapłonie ogień
A w tym ogniu spłonę ja
Wiary znów zapłonie ogień
A w twym ogniu spłonę ja
Wiara
Ogień
Płomień
Ja
Wiara-ogień, płomień-ja
Lyrics powered by www.musixmatch.com

