Urke Songtext
von Klezmafour
Urke Songtext
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe, szykuj dla mnie furtkę
Urke urodził się w złą środę na nalewkach
Matka szybko zmarła, bieda za to była wieczna
Zamiast do jesziwy chodził na kercelak
Tam się uczył życia ktore potem się kończy w celach
Tak naprawdę miał na imię szlomo
I że ręcę miał szybkie wpadł szybko w oko
Jednemu mistrzowi jeszcze z lwowskiej szkoły
Wkrótce robił na dolinie i już nie chodził goły
Jak mial flote po robocie na powiśle dryndą
Jechał i bawil się do złotego rana
Znały go knajpy i znali go szpicle
I każda go znała w mieście płatna dama
A że znali go szpicle to pojechał na mokotów
Któregoś piątku z nieba leciały łzy matki
I tam cztery lata żył na marnej kartoflance
Ale się wyuczył fachu który nie był łatwy
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe, szykuj dla mnie furtkę
I miał już szaconek u wszystkich złodzieji
Pruł kasy aż miło dzień z nocą się kleił
Rubelki złote zostawiał u pięknej Aliny
Która na powiślu miała dwie meliny
Aź któregoś dnia wrocił do niej z hulanki
I zastał Kolegę po fachu u swojej kochanki
Miał majcher za parkanem więc skoczył szybko
Tamten miał gnata powiśle rozbłysło
I nie ma już urke została tylko mogiła
Na którą przychodzi czasem alina
I nie ma już Urke i nigdy nie będzie
W pamięci go miejcie na swojem względzie
I nie ma już urke została tylko mogiła
Na którą przychodzi czasem alina
I nie ma już Urke i nigdy nie będzie
W pamięci go miejcie na swojem względzie
Na swojem względzie
Urke nie będzie
W pamięci go miejcie
Na swojem względzie
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe, szykuj dla mnie furtkę
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe, szykuj dla mnie furtkę
Urke urodził się w złą środę na nalewkach
Matka szybko zmarła, bieda za to była wieczna
Zamiast do jesziwy chodził na kercelak
Tam się uczył życia ktore potem się kończy w celach
Tak naprawdę miał na imię szlomo
I że ręcę miał szybkie wpadł szybko w oko
Jednemu mistrzowi jeszcze z lwowskiej szkoły
Wkrótce robił na dolinie i już nie chodził goły
Jak mial flote po robocie na powiśle dryndą
Jechał i bawil się do złotego rana
Znały go knajpy i znali go szpicle
I każda go znała w mieście płatna dama
A że znali go szpicle to pojechał na mokotów
Któregoś piątku z nieba leciały łzy matki
I tam cztery lata żył na marnej kartoflance
Ale się wyuczył fachu który nie był łatwy
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe, szykuj dla mnie furtkę
I miał już szaconek u wszystkich złodzieji
Pruł kasy aż miło dzień z nocą się kleił
Rubelki złote zostawiał u pięknej Aliny
Która na powiślu miała dwie meliny
Aź któregoś dnia wrocił do niej z hulanki
I zastał Kolegę po fachu u swojej kochanki
Miał majcher za parkanem więc skoczył szybko
Tamten miał gnata powiśle rozbłysło
I nie ma już urke została tylko mogiła
Na którą przychodzi czasem alina
I nie ma już Urke i nigdy nie będzie
W pamięci go miejcie na swojem względzie
I nie ma już urke została tylko mogiła
Na którą przychodzi czasem alina
I nie ma już Urke i nigdy nie będzie
W pamięci go miejcie na swojem względzie
Na swojem względzie
Urke nie będzie
W pamięci go miejcie
Na swojem względzie
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mame, szykuj dla mnie w niebie furtkę
Życie Urke mocne, twarde, złote ale krótkie
Hej mamełe, szykuj dla mnie furtkę
Writer(s): Tomasz Piotr Waldowski, Wojciech Krzysztof Czaplinski, Gabriel Lukasz Tomczuk, Andrzej Czaplinski, Rafal Grzaka, Pablopavo Pablopavo Lyrics powered by www.musixmatch.com

