Poczumczum Songtext
von K2
Poczumczum Songtext
Widzę wstyd w oknach ludzkich domów, widzę strach pozamykanych drzwi
Niby nic i niby nikomu, nie zazdroszczę, nie
Ten żal może za spełnieniem, gdy ruch grzechem jest
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie
Czy to jest możliwe?
Czy to jest możliwe?
Ta złość połamanych mebli i ból mokrych świec
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie zazdroszczę, nie
Ten sen, który był marzeniem, niebytem może być
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie
Czy to jest możliwe?
Czy to jest możliwe?
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Widzę stół pełen ludzkich pragnień, widzę kosz nadgryzionych żądz
Niby nic i niby nikomu, nie zazdroszczę, nie
Ten krzyk może to sumienie, a czas zadepcze nas
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie
Czy to jest już koniec?
Czy to jest już koniec?
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Niby nic i niby nikomu, nie zazdroszczę, nie
Ten żal może za spełnieniem, gdy ruch grzechem jest
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie
Czy to jest możliwe?
Czy to jest możliwe?
Ta złość połamanych mebli i ból mokrych świec
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie zazdroszczę, nie
Ten sen, który był marzeniem, niebytem może być
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie
Czy to jest możliwe?
Czy to jest możliwe?
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Widzę stół pełen ludzkich pragnień, widzę kosz nadgryzionych żądz
Niby nic i niby nikomu, nie zazdroszczę, nie
Ten krzyk może to sumienie, a czas zadepcze nas
Niby nic i niby nikomu nie zazdroszczę, nie
Czy to jest już koniec?
Czy to jest już koniec?
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Wyrzucam z siebie krzyk, niepewność legnie
Wyrzucam z siebie ból, mogę być zwątpieniem
Lyrics powered by www.musixmatch.com

