Automat Songtext
von Jamal
Automat Songtext
Każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Widzę tylko cień wyciętych w pień
Uczuć dzięki którym wstaje nowy dzień
To jest jak tlen, jak siła zen, dobrze wiem
Nie przejdziemy przez to życie bez ściem
Znam to, gram to, albo dwa tym dyletantom
Jeśli tylko chcesz ja na pewno tobie dam to
Mam wiele miłości płynie stąd a nie stamtąd
Lenin, Jahaba to jest to nasze esperanto
Mantą mikrofonowym kolaborantom
Nie ufamy Dani propagandom
Znam to, różnym wariantom
Mówimy to tamto
Młodzi ludzie pokazują palec policjantom
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Widzisz mikrofon od Jamala to słowo
Wyciągnij w górę gdzieś teraz swoją dłoń
Nie bądź jak słoń, to twoja broń, trzymaj pion
Nie znajdziesz mnie na www.com
To miasto zasypia gdy jest jeszcze jasno
Ludziki jak z taśmy zaprzedani oklaskom
Podaj mu PIN, numer dowodu, PESEL, hasło
Niech pali się ogień, pilnuj bym tu nie zaskął
Fiasko, gdy nie ma za co stawiać laskom
Wiłem, że nie jestem protoplastą
Znasz to, przejdź pod blaskom sztuki entuzjastom
Może być w chłód, tak się tu kręci to miasto
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Palimy baty, ludzie jak automaty
Bo jeden przez drugiego mówi, że dobrze zna się na tym
Jeszcze raz palimy baty, ludzie jak automaty
Bo jeden przez drugiego mówi, że dobrze zna się na tym
O czym nie ma pojęcia, fochy i zadęcia
Automaty widzą tylko to co jest do wzięcia
Ile do przycięcia, co jest tu do ścięcia
To Jamala słowo co zostanie w pamięciach
I wszystkich tu gdzie interes jest za niski
Nie liczą się uczucia, liczą się zyski
Gdy pełna kieszeń to zadowolone pyski
Tu ręka rękę myje, tu konszachty i spiski
Każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Widzę tylko cień wyciętych w pień
Uczuć dzięki którym wstaje nowy dzień
To jest jak tlen, jak siła zen, dobrze wiem
Nie przejdziemy przez to życie bez ściem
Znam to, gram to, albo dwa tym dyletantom
Jeśli tylko chcesz ja na pewno tobie dam to
Mam wiele miłości płynie stąd a nie stamtąd
Lenin, Jahaba to jest to nasze esperanto
Mantą mikrofonowym kolaborantom
Nie ufamy Dani propagandom
Znam to, różnym wariantom
Mówimy to tamto
Młodzi ludzie pokazują palec policjantom
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Widzisz mikrofon od Jamala to słowo
Wyciągnij w górę gdzieś teraz swoją dłoń
Nie bądź jak słoń, to twoja broń, trzymaj pion
Nie znajdziesz mnie na www.com
To miasto zasypia gdy jest jeszcze jasno
Ludziki jak z taśmy zaprzedani oklaskom
Podaj mu PIN, numer dowodu, PESEL, hasło
Niech pali się ogień, pilnuj bym tu nie zaskął
Fiasko, gdy nie ma za co stawiać laskom
Wiłem, że nie jestem protoplastą
Znasz to, przejdź pod blaskom sztuki entuzjastom
Może być w chłód, tak się tu kręci to miasto
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Palimy baty, ludzie jak automaty
Bo jeden przez drugiego mówi, że dobrze zna się na tym
Jeszcze raz palimy baty, ludzie jak automaty
Bo jeden przez drugiego mówi, że dobrze zna się na tym
O czym nie ma pojęcia, fochy i zadęcia
Automaty widzą tylko to co jest do wzięcia
Ile do przycięcia, co jest tu do ścięcia
To Jamala słowo co zostanie w pamięciach
I wszystkich tu gdzie interes jest za niski
Nie liczą się uczucia, liczą się zyski
Gdy pełna kieszeń to zadowolone pyski
Tu ręka rękę myje, tu konszachty i spiski
Każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Człowieku, każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
I każdy chce brać, nikt nie chce dać
Wszyscy tu się zachowują jak automat
Writer(s): Tomasz Mioduszewski, Lukasz Piotr Borowiecki Lyrics powered by www.musixmatch.com

