Emeryci Songtext
von INDEB
Emeryci Songtext
Żyję jak emeryt, czuję się jak nastolatek
Otwarty rynek, koszyk walut robi mi sałatę
Pamiętam to, co nazywają starym światem
Kurwy miały klientów, dziś każdy z nich tylko fanem jest
Zdzwonka z ziomalem na flachę w środku tygodnia
Niedzielę mam w poniedziałek i trwa to od lat
Liczą na spadek, nie mieli czasu się spotkać
Dzisiaj historie o mnie układa im Marcin Gortat
Każda zwrotka jak składka na ZUS
Puszczam prewki chłopakom, mam uznanie oczami
Wciąż za młody, żeby przeszedł mi bunt
Lecz na gadkę z debilem już jestem za stary
Już się nie pali, na spokojnie se rób
Powtarzam sobie co dzień, kiedy presja na bani
Zmieniamy Ciechocinek na Koh Samui
Czarne V-ki nas wiozą jak stary Solaris (wiesz, czym jest gest, już nie ma łatwo)
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
Kiedyś będę prowadził Aston jak Emery
Ruch zrobiony, żaden czas stop, dalej moja tura
Chyba za stary, by udawać, walę prosto w ryj
Owijam w bawełnę tylko, jak do wyra daję nura
Z rapu, byku, wpada całkiem dobra renta
Nic dziwnego, kurwa, tak nawijam, że wypada szczęka
W zdrowym ciele zdrowy duch, mam
Zdrowy rów mam
Źle się czuję, to nie wódka, to wina Tuska
Zegar biologiczny na szczęście się spóźnia
Yung Bardal, kurwa, Babicze – rapowa kuźnia
Wykuj na blachę i mnie nie wkurwiaj, buźka
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
Kapie mi teraz z renty, mordo, mam na to dowód
Bo po tylu latach w branży już mam uszczerbek na zdrowiu
Będę jeździł starym Porsche, pił herbatkę z dorszem
Żył tak na stare lata, bo odkładam grosz za groszem, och
Idę o zakład, nasz rap sam się broni
Przybij grabę, teraz masz to jak na wyciągnięcie dłoni
Wychowane na rowie pokolenie rozpierdoli
Chuj mi już nie chce stanąć, ale umowa stoi
Nic nie robić, leżeć w trawie
Chłodne piwko w cieniu pić
Rynkowski jednak miał rację
Bo na starość to dopiero chce się żyć
Nic nie robić, leżeć w trawie
Chłodne piwko w cieniu pić
Rynkowski jednak miał rację
Bo na starość to dopiero chce się żyć
Otwarty rynek, koszyk walut robi mi sałatę
Pamiętam to, co nazywają starym światem
Kurwy miały klientów, dziś każdy z nich tylko fanem jest
Zdzwonka z ziomalem na flachę w środku tygodnia
Niedzielę mam w poniedziałek i trwa to od lat
Liczą na spadek, nie mieli czasu się spotkać
Dzisiaj historie o mnie układa im Marcin Gortat
Każda zwrotka jak składka na ZUS
Puszczam prewki chłopakom, mam uznanie oczami
Wciąż za młody, żeby przeszedł mi bunt
Lecz na gadkę z debilem już jestem za stary
Już się nie pali, na spokojnie se rób
Powtarzam sobie co dzień, kiedy presja na bani
Zmieniamy Ciechocinek na Koh Samui
Czarne V-ki nas wiozą jak stary Solaris (wiesz, czym jest gest, już nie ma łatwo)
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
Kiedyś będę prowadził Aston jak Emery
Ruch zrobiony, żaden czas stop, dalej moja tura
Chyba za stary, by udawać, walę prosto w ryj
Owijam w bawełnę tylko, jak do wyra daję nura
Z rapu, byku, wpada całkiem dobra renta
Nic dziwnego, kurwa, tak nawijam, że wypada szczęka
W zdrowym ciele zdrowy duch, mam
Zdrowy rów mam
Źle się czuję, to nie wódka, to wina Tuska
Zegar biologiczny na szczęście się spóźnia
Yung Bardal, kurwa, Babicze – rapowa kuźnia
Wykuj na blachę i mnie nie wkurwiaj, buźka
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
O 12:00 zakupy jak emeryci
Rano sauna, basen jak emeryci
Hajs za dawną pracę jak emeryci
Rząd mnie nie widzi, żyję jak emeryci
Kapie mi teraz z renty, mordo, mam na to dowód
Bo po tylu latach w branży już mam uszczerbek na zdrowiu
Będę jeździł starym Porsche, pił herbatkę z dorszem
Żył tak na stare lata, bo odkładam grosz za groszem, och
Idę o zakład, nasz rap sam się broni
Przybij grabę, teraz masz to jak na wyciągnięcie dłoni
Wychowane na rowie pokolenie rozpierdoli
Chuj mi już nie chce stanąć, ale umowa stoi
Nic nie robić, leżeć w trawie
Chłodne piwko w cieniu pić
Rynkowski jednak miał rację
Bo na starość to dopiero chce się żyć
Nic nie robić, leżeć w trawie
Chłodne piwko w cieniu pić
Rynkowski jednak miał rację
Bo na starość to dopiero chce się żyć
Lyrics powered by www.musixmatch.com

