!! komary !! Songtext
von Hubert.
!! komary !! Songtext
Kurwa
No, pff, pff, widzisz go gdzieś?
Czekaj, zaraz go
Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj
Sam się o to prosił
Hej
Hej, hej
Mam kilka nowych numerów na moim starym iPhonie
Mam kilku nowych kolegów, do których raczej nie dzwonię
Kilka zaległych DM-ów, które zostawiam na potem
I choć dobrze wiem, co robię, to na co dzień raczej się z tym nie obnoszę, oh
Świeczka wanilia, ze mną cała moja gildia
Chyba że ładnie zapytasz, znam parę spotów, zostaniemy ty i ja
To jest całkiem miła wizja, mam ją, od kiedy tu przyszłaś
Ale zanim pójdziemy dalej, muszę zobaczyć, co chowa twoja playlista
Moim największym problemem na dziś jest, dokąd kupić bilet na jutro, oh
Robię wszystko, żeby wyszło, a jak coś nie wyjdzie, to mówi się trudno, trudno
Moim największym problemem na dziś jest, dokąd kupić bilet na jutro, oh
Koniec końców przecież jesteś czyjąś córką, wow, wow, wow, wow
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Hej, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Hej, hej, hej, hej
Wszystko, co zrobiłem w cieniu, wyjdzie na światło dzienne
Lepiej nie patrz mi na ręce, boję się, że oślepniesz
Jestem spokojnym człowiekiem, no chyba że znamy się lepiej, to wiesz, że
Jeden telefon i robimy wjazd, chwila spóźnienia, to dla mnie na czas
Jebać komary, oh, jebać komary
Znowu kumpla mi pożarły, jak tu podlecisz, no to będziesz martwy
Bardzo się staram być dobrym dzieciakiem, bardzo się staram nie trzymać urazy
Bardzo się staram, bardzo się staram, bardzo się starać chyba nie wystarczy, bo
Znowu lecą do nas, chyba mamy słodką krew
Nic dziwnego, no bo w żyłach płynie prawy brzeg
Wiesz, jak jest, Hubert, nigdy nie miał ksywki
Przyjechałem wymienić walizki i jadę dalej
Znowu lecą do nas, chyba mamy słodką krew
Nic dziwnego, no bo w żyłach płynie prawy brzeg
Wiesz, jak jest, Hubert, nigdy nie miał ksywki, nie
Hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
No, pff, pff, widzisz go gdzieś?
Czekaj, zaraz go
Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj
Sam się o to prosił
Hej
Hej, hej
Mam kilka nowych numerów na moim starym iPhonie
Mam kilku nowych kolegów, do których raczej nie dzwonię
Kilka zaległych DM-ów, które zostawiam na potem
I choć dobrze wiem, co robię, to na co dzień raczej się z tym nie obnoszę, oh
Świeczka wanilia, ze mną cała moja gildia
Chyba że ładnie zapytasz, znam parę spotów, zostaniemy ty i ja
To jest całkiem miła wizja, mam ją, od kiedy tu przyszłaś
Ale zanim pójdziemy dalej, muszę zobaczyć, co chowa twoja playlista
Moim największym problemem na dziś jest, dokąd kupić bilet na jutro, oh
Robię wszystko, żeby wyszło, a jak coś nie wyjdzie, to mówi się trudno, trudno
Moim największym problemem na dziś jest, dokąd kupić bilet na jutro, oh
Koniec końców przecież jesteś czyjąś córką, wow, wow, wow, wow
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Hej, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Hej, hej, hej, hej
Wszystko, co zrobiłem w cieniu, wyjdzie na światło dzienne
Lepiej nie patrz mi na ręce, boję się, że oślepniesz
Jestem spokojnym człowiekiem, no chyba że znamy się lepiej, to wiesz, że
Jeden telefon i robimy wjazd, chwila spóźnienia, to dla mnie na czas
Jebać komary, oh, jebać komary
Znowu kumpla mi pożarły, jak tu podlecisz, no to będziesz martwy
Bardzo się staram być dobrym dzieciakiem, bardzo się staram nie trzymać urazy
Bardzo się staram, bardzo się staram, bardzo się starać chyba nie wystarczy, bo
Znowu lecą do nas, chyba mamy słodką krew
Nic dziwnego, no bo w żyłach płynie prawy brzeg
Wiesz, jak jest, Hubert, nigdy nie miał ksywki
Przyjechałem wymienić walizki i jadę dalej
Znowu lecą do nas, chyba mamy słodką krew
Nic dziwnego, no bo w żyłach płynie prawy brzeg
Wiesz, jak jest, Hubert, nigdy nie miał ksywki, nie
Hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Znowu te gorące słońce tonie w horyzoncie
Lecą komary, no więc broń się, chroń się
Czasu ubywa, oby zapomniał o nas, hej
Writer(s): Hubert, Hubert. Lyrics powered by www.musixmatch.com
