Pohybel Songtext
von Hamulec
Pohybel Songtext
Gdy nadejdzie koniec
Prześladowca spłonie
Wyrwę się z opresji
Posmakują mej agresji
Ściskają za szyje mocno
Ulatuje tlen z mojej klatki
Ręce związane łańcuchem
Nie mogę się podjąć równej walki
Czekam na dobry moment
Powoli ostrze zęby
Chętnie skocze do gardła
By rozerwać je na strzępy
Zakładam fałszywy uśmiech
Kalkuluje wszystkie moje słowa
Przy zmysłach trzyma cel
By wieczorem skakać na ich zwłokach
Zwierzę przyparte do muru
Czeka żeby się zerwać
Niedługo będzie gotowe
Aby zaraz wolność swą odebrać
Gdy nadejdzie koniec
Prześladowca spłonie
Wyrwę się z opresji
Posmakują mej agresji
Nadszedł czas
By wyjść z cienia
Zwalczyć strach
Złamać schemat
Ostatni raz
Serce zadrży
Gdy ostrze noża
Przejedzie po twarzy
Posmakują mej agresji
Prześladowca spłonie
Wyrwę się z opresji
Posmakują mej agresji
Ściskają za szyje mocno
Ulatuje tlen z mojej klatki
Ręce związane łańcuchem
Nie mogę się podjąć równej walki
Czekam na dobry moment
Powoli ostrze zęby
Chętnie skocze do gardła
By rozerwać je na strzępy
Zakładam fałszywy uśmiech
Kalkuluje wszystkie moje słowa
Przy zmysłach trzyma cel
By wieczorem skakać na ich zwłokach
Zwierzę przyparte do muru
Czeka żeby się zerwać
Niedługo będzie gotowe
Aby zaraz wolność swą odebrać
Gdy nadejdzie koniec
Prześladowca spłonie
Wyrwę się z opresji
Posmakują mej agresji
Nadszedł czas
By wyjść z cienia
Zwalczyć strach
Złamać schemat
Ostatni raz
Serce zadrży
Gdy ostrze noża
Przejedzie po twarzy
Posmakują mej agresji
Writer(s): Filip Karolewski, Kacper Sobczyk, Mikołaj Karolewski Lyrics powered by www.musixmatch.com
