A8 FREESTYLE Songtext
von Gedz
A8 FREESTYLE Songtext
(Toczy się A8, wiozę się jak szofer)
(Toczy się A8, wiozę się jak szofer)
(Toczy się A8, wiozę się jak szofer)
(Toczy się A8, wiozę się)
Nadal nie mam prawka, kurwa, co za styl
Na garażu dwa auta, a nie jeżdżę żadnym z nich
Czuję się jak astronauta, kiedy wyłączysz mi beat
Gdzie jest grawitacja, co?
Ja modliłem się o sukces, a nie efekty uboczne
W miesiąc dochody roczne na koncie, a myśli all black
Jak nowa gablota, ja - młody Wayne w Gotham
Więcej ran niż DMC, chociaż ′zGedza' się flota, hah
Robimy rundki po mieście, G-city nocą jest piękne
Czytam kolejne recenzje, zielona fala funduje amnezję
Nie wiem sam, od kiedy presję noszę przy sobie
I chętnie zrobię Ci cesję, lub oddam za bezcen
Robię beaty w samolocie
Znowu lеcę gdzieś nad morze
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu miеrzą wzrokiem
Kiedy toczy się A8
Wiozę się jak szofer
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu mierzą wzrokiem
Dzień jak co dzień
Gardzę przemocą, a kocham zabijać ciszę, nie mów mi, że to jest cliché
Wielu z nich się podpisze pod tym, zobacz, jak wielką mam niszę
Nie chcę wychodzić z formy, ze mnie nic nie ulepicie już
Bo zawsze byłem niewygodny, jak sport i za duży biust
To tylko mróz lub wapo, walka o wolność z nowym Gestapo
Dla nich okazja, zamiast domów dla dzieci, budować Chateau
Tuszować pato, korzystać z kato na mównicy
Widma pustej obietnicy, nową wiarą patolicyzm
Ostatnie A5 nie było w linie, a pisałem w nim nagminnie
Się bawię za swoje, nie wiń mnie, znowu wysoko jak lotnicze linie
Jestem odporny na łzy, bo mam w oczach silikon
Kilku kumpli drogą donikąd poszło z numizmatyką
Non-stop ujebany obiektyw, się dziwisz, nie widzisz perspektyw
Ucz się, kiedy ja i kolektyw gramy do jednej bramki
Nigdy więcej wafli, znam okruchy życia i to mi wystarczy
Chcę ziomów od gadki, bo zawsze się znajdą do flaszki
Robię beaty w samolocie
Znowu lеcę gdzieś nad morze
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu miеrzą wzrokiem
Kiedy toczy się A8
Wiozę się jak szofer
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu mierzą wzrokiem
Dzień jak co dzień
Toczy się A8, wiozę się jak szofer
Toczy się A8, wiozę się jak szofer
Toczy się A8, wiozę się jak szofer
Toczy się A8
Robię beaty w samolocie
Znowu lеcę gdzieś nad morze
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu miеrzą wzrokiem
Kiedy toczy się A8
Wiozę się jak szofer
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu mierzą wzrokiem
Dzień jak co dzień
(Toczy się A8, wiozę się jak szofer)
(Toczy się A8, wiozę się jak szofer)
(Toczy się A8, wiozę się)
Nadal nie mam prawka, kurwa, co za styl
Na garażu dwa auta, a nie jeżdżę żadnym z nich
Czuję się jak astronauta, kiedy wyłączysz mi beat
Gdzie jest grawitacja, co?
Ja modliłem się o sukces, a nie efekty uboczne
W miesiąc dochody roczne na koncie, a myśli all black
Jak nowa gablota, ja - młody Wayne w Gotham
Więcej ran niż DMC, chociaż ′zGedza' się flota, hah
Robimy rundki po mieście, G-city nocą jest piękne
Czytam kolejne recenzje, zielona fala funduje amnezję
Nie wiem sam, od kiedy presję noszę przy sobie
I chętnie zrobię Ci cesję, lub oddam za bezcen
Robię beaty w samolocie
Znowu lеcę gdzieś nad morze
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu miеrzą wzrokiem
Kiedy toczy się A8
Wiozę się jak szofer
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu mierzą wzrokiem
Dzień jak co dzień
Gardzę przemocą, a kocham zabijać ciszę, nie mów mi, że to jest cliché
Wielu z nich się podpisze pod tym, zobacz, jak wielką mam niszę
Nie chcę wychodzić z formy, ze mnie nic nie ulepicie już
Bo zawsze byłem niewygodny, jak sport i za duży biust
To tylko mróz lub wapo, walka o wolność z nowym Gestapo
Dla nich okazja, zamiast domów dla dzieci, budować Chateau
Tuszować pato, korzystać z kato na mównicy
Widma pustej obietnicy, nową wiarą patolicyzm
Ostatnie A5 nie było w linie, a pisałem w nim nagminnie
Się bawię za swoje, nie wiń mnie, znowu wysoko jak lotnicze linie
Jestem odporny na łzy, bo mam w oczach silikon
Kilku kumpli drogą donikąd poszło z numizmatyką
Non-stop ujebany obiektyw, się dziwisz, nie widzisz perspektyw
Ucz się, kiedy ja i kolektyw gramy do jednej bramki
Nigdy więcej wafli, znam okruchy życia i to mi wystarczy
Chcę ziomów od gadki, bo zawsze się znajdą do flaszki
Robię beaty w samolocie
Znowu lеcę gdzieś nad morze
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu miеrzą wzrokiem
Kiedy toczy się A8
Wiozę się jak szofer
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu mierzą wzrokiem
Dzień jak co dzień
Toczy się A8, wiozę się jak szofer
Toczy się A8, wiozę się jak szofer
Toczy się A8, wiozę się jak szofer
Toczy się A8
Robię beaty w samolocie
Znowu lеcę gdzieś nad morze
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu miеrzą wzrokiem
Kiedy toczy się A8
Wiozę się jak szofer
Liczę kwity w samochodzie
Oni znowu mierzą wzrokiem
Dzień jak co dzień
Lyrics powered by www.musixmatch.com

