Święty Józef Songtext
von Fonetyka
Święty Józef Songtext
Ze wszystkich świętych katolickich
Najbardziej lubię Józefa
Bo to nie był żaden masochista
Ani inny zboczeniec
Tylko fachowiec
Zawsze z tą siekierą
Bez siekiery chyba czuł
Jakby ramię miał kalekie
I chociaż ciężko mu było
Wychowywał Dzieciaka
O którym wiedział
Że nie jest jego synem
Tylko Boga
Albo kogo innego
Ze wszystkich świętych katolickich
Najbardziej lubię Józefa
Bo to nie był żaden masochista
Ani inny zboczeniec
A jak uciekali
Przed policją nocą
W sztafażu nieludzkiej
Architektury Ramzesów
Stąd chyba policjantów
Nazywają faraonami
Niósł Dziecko
I najcięższy koszyk
Ze wszystkich świętych katolickich
Najbardziej lubię Józefa
Bo to nie był żaden masochista
Ani inny zboczeniec
Najbardziej lubię Józefa
Bo to nie był żaden masochista
Ani inny zboczeniec
Tylko fachowiec
Zawsze z tą siekierą
Bez siekiery chyba czuł
Jakby ramię miał kalekie
I chociaż ciężko mu było
Wychowywał Dzieciaka
O którym wiedział
Że nie jest jego synem
Tylko Boga
Albo kogo innego
Ze wszystkich świętych katolickich
Najbardziej lubię Józefa
Bo to nie był żaden masochista
Ani inny zboczeniec
A jak uciekali
Przed policją nocą
W sztafażu nieludzkiej
Architektury Ramzesów
Stąd chyba policjantów
Nazywają faraonami
Niósł Dziecko
I najcięższy koszyk
Ze wszystkich świętych katolickich
Najbardziej lubię Józefa
Bo to nie był żaden masochista
Ani inny zboczeniec
Lyrics powered by www.musixmatch.com

