Caravaggio Songtext
von Eripe
Caravaggio Songtext
Nienawidzą mnie za to, jak piszę, oh, dla mnie to komplement
Nienawidzę rapu, gdy ich słyszę, dla mnie to skomlenie
Mówią, że grają z serca, a ich cennik powie więcej
Jak śnią o wielkiej karierze, zaraz sen im z powiek spędzę
Tworzę tu własną legendę, wersy są pewne swego
Wiem, co mówię, zasłużyłem, kurwa, by mieć pengę z tego
W sumie jebać, nie wiem nawet, czy zasłużenie
Wiem tylko, że wytwórnie chętnie dają hajs za służenie
Ja nie służę, nie mam złudzeń, jestem ponad tym
Gdy niejedna ikona gry traci fanów jak Konami
Gram to po swojemu, mam już wyrobiony styl, nawijam se na co mam ochotę
Nie doceniasz tego, to doceni to Twój syn, chyba że wychowasz go na ciotę
Ante up, kurwa, ścierwa pod nogi
Za antyrap, kurwy, tu ścieram z podłogi
Tak malowniczo rozjebałem, że nie ma co zbierać
Poszła farba z nosa, teraz śmiało możecie się spierać
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Nic, co robię, nie jest piękne i to atut dla mnie
Pytasz, jak mogę się cieszyć z tego? Naturalnie
Nie muszę tłumaczyć, jak znaczy to dla mnie dużo
Gdy nie muszę tłumaczyć tych punchy kumatym ludziom
Nic do stracenia tu nie mam i nie wiem już nawet, jak mam się przejmować
Oddałem całego siebie tym wersom, muszę się już zacząć przejmować
Planuję wielkie rzeczy, monumentalne
Lecz jak ktoś szuka sensu życia, to tu nie znajdzie
Teraz mi płaczą, mówili, że hip-hop ma bawić, ja bawię się wyśmienicie
Nie pomyśleli, że to, co mnie bawi, to z innych skurwysynów wyssie życie
Wy śmieszycie mnie, gdy myślicie, że ktoś tu dba o was
Płytę tu się pisze góra tydzień, żeby potem cały rok za wasz hajs balować
Nie wiń gracza, wiń grę, to jakiś slogan debili
Gracze tworzą grę, kogo mam, kurwa, winić?
Winię siebie, że nie umiem z tego bagna wyjść
Ale chociaż bym padł na pysk, dalej się będę babrać w nim
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Nienawidzę rapu, gdy ich słyszę, dla mnie to skomlenie
Mówią, że grają z serca, a ich cennik powie więcej
Jak śnią o wielkiej karierze, zaraz sen im z powiek spędzę
Tworzę tu własną legendę, wersy są pewne swego
Wiem, co mówię, zasłużyłem, kurwa, by mieć pengę z tego
W sumie jebać, nie wiem nawet, czy zasłużenie
Wiem tylko, że wytwórnie chętnie dają hajs za służenie
Ja nie służę, nie mam złudzeń, jestem ponad tym
Gdy niejedna ikona gry traci fanów jak Konami
Gram to po swojemu, mam już wyrobiony styl, nawijam se na co mam ochotę
Nie doceniasz tego, to doceni to Twój syn, chyba że wychowasz go na ciotę
Ante up, kurwa, ścierwa pod nogi
Za antyrap, kurwy, tu ścieram z podłogi
Tak malowniczo rozjebałem, że nie ma co zbierać
Poszła farba z nosa, teraz śmiało możecie się spierać
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Nic, co robię, nie jest piękne i to atut dla mnie
Pytasz, jak mogę się cieszyć z tego? Naturalnie
Nie muszę tłumaczyć, jak znaczy to dla mnie dużo
Gdy nie muszę tłumaczyć tych punchy kumatym ludziom
Nic do stracenia tu nie mam i nie wiem już nawet, jak mam się przejmować
Oddałem całego siebie tym wersom, muszę się już zacząć przejmować
Planuję wielkie rzeczy, monumentalne
Lecz jak ktoś szuka sensu życia, to tu nie znajdzie
Teraz mi płaczą, mówili, że hip-hop ma bawić, ja bawię się wyśmienicie
Nie pomyśleli, że to, co mnie bawi, to z innych skurwysynów wyssie życie
Wy śmieszycie mnie, gdy myślicie, że ktoś tu dba o was
Płytę tu się pisze góra tydzień, żeby potem cały rok za wasz hajs balować
Nie wiń gracza, wiń grę, to jakiś slogan debili
Gracze tworzą grę, kogo mam, kurwa, winić?
Winię siebie, że nie umiem z tego bagna wyjść
Ale chociaż bym padł na pysk, dalej się będę babrać w nim
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Pewnie dziś znowu coś zmaluję, mów mi Caravaggio
Jak znajdę coś, to awanturę, tak jak Caravaggio
Nienawidzą mnie tępe chuje, mów mi Caravaggio
Bo rzeczywistość portretuję tak jak Caravaggio
Lyrics powered by www.musixmatch.com

