Mona Songtext
von EKT Gdynia
Mona Songtext
W grudniowy płaszcz okryta śmierć
Spod ciemnych nieba zeszła chmur
Przy brzegu konał smukły bryg
Na pomoc "Mona" poszła mu
Gdy przyszedł sygnał, każdy z nich
Wpół dojedzonej strawy dzban
Porzucił, by na przystań biec
By wyruszyć w ten dziki z morzem tan
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
A fale wściekle biły w brzeg
Szum morza tłumił chłopców krzyk
"Mona" do brygu dzielnie szła
Lecz brygu już nie widział nikt
Na brzegu kobiet niemy szloch
W ramiona ich nie wrócą już
Gdy oceanu twarda pięść
Dosięgnie ratowniczą łódź
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
I tylko krwawy słońca dysk
Schyliło już po ciężkim dniu
Mrok okrył morze, niebo, brzeg
Wiecznego całun ścieląc snu
Wiem dobrze, że synowie ich
Też w morze pójdą, kiedy znów
Do oczu komuś zajrzy śmierć
I wezwie ratowniczą łódź
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Był 59 rok
Był 59 rok
Był 59 rok
Spod ciemnych nieba zeszła chmur
Przy brzegu konał smukły bryg
Na pomoc "Mona" poszła mu
Gdy przyszedł sygnał, każdy z nich
Wpół dojedzonej strawy dzban
Porzucił, by na przystań biec
By wyruszyć w ten dziki z morzem tan
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
A fale wściekle biły w brzeg
Szum morza tłumił chłopców krzyk
"Mona" do brygu dzielnie szła
Lecz brygu już nie widział nikt
Na brzegu kobiet niemy szloch
W ramiona ich nie wrócą już
Gdy oceanu twarda pięść
Dosięgnie ratowniczą łódź
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
I tylko krwawy słońca dysk
Schyliło już po ciężkim dniu
Mrok okrył morze, niebo, brzeg
Wiecznego całun ścieląc snu
Wiem dobrze, że synowie ich
Też w morze pójdą, kiedy znów
Do oczu komuś zajrzy śmierć
I wezwie ratowniczą łódź
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Pamiętam ten grudniowy dzień
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień
Był 59 rok
Był 59 rok
Był 59 rok
Był 59 rok
Lyrics powered by www.musixmatch.com

