Chcemy Żyć Songtext
von Dedis
Chcemy Żyć Songtext
Nic nie widzę w twoich oczach i to najgorsza prognoza
Planeta upadnie, wtedy krew poleci z nosa
Wtedy my staniemy w miejscu i nie padnie żadne słowo
Żeby dać ci nowe życie urodzimy się na nowo
Chcemy żyć, łapać każdy łyk powietrza
Nie bójmy się płakać, ja nie bałem się od dziecka
I wyrosłem na faceta, który kocha, krzywdzi, rani
Potrafi przeprosić, dalej żyję marzeniami
Chcemy żyć i nie bójmy się utraty
Póki mam swoich przyjaciół to zawsze będę bogaty
Póki żyje moja mama to zawsze będę bogaty
I nieważne co było już nie mam zalud do taty
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Więc nie zatrzyma cię nikt
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Biegnij przed siebie by żyć
Kto ci broni marzyć? Nie bój się niczego więcej
Strach ma wielkie oczy, ale ty kieruj się sercem
Wielu zostało na starcie, bo boją się kroku w przód
Wielu go nie może zrobić czując tylko smutek, chłód
Ja choćby świat osalał, choćbym miał związane ręce
Napiszę swą historię, bo nie chcę przejść obojętnie
Mi nie mów, że się nie da, bo tym kopiesz sobie grób
Kiedyś czułem smak porażki, dzisiaj sukcesu mam głód
W najciemniejszych zakamarkach tego świata
Wyjdziemy wszyscy równi, chcę byś widział we mnie brata
Dasz sobie radę, bo wspierać mamy się wspólnie
Kiedy upadniesz to podniosę, powiem pójdę
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Więc nie zatrzyma cię nikt
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Biegnij przed siebie by żyć
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Więc nie zatrzyma cię nikt
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Biegnij przed siebie by żyć
Planeta upadnie, wtedy krew poleci z nosa
Wtedy my staniemy w miejscu i nie padnie żadne słowo
Żeby dać ci nowe życie urodzimy się na nowo
Chcemy żyć, łapać każdy łyk powietrza
Nie bójmy się płakać, ja nie bałem się od dziecka
I wyrosłem na faceta, który kocha, krzywdzi, rani
Potrafi przeprosić, dalej żyję marzeniami
Chcemy żyć i nie bójmy się utraty
Póki mam swoich przyjaciół to zawsze będę bogaty
Póki żyje moja mama to zawsze będę bogaty
I nieważne co było już nie mam zalud do taty
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Więc nie zatrzyma cię nikt
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Biegnij przed siebie by żyć
Kto ci broni marzyć? Nie bój się niczego więcej
Strach ma wielkie oczy, ale ty kieruj się sercem
Wielu zostało na starcie, bo boją się kroku w przód
Wielu go nie może zrobić czując tylko smutek, chłód
Ja choćby świat osalał, choćbym miał związane ręce
Napiszę swą historię, bo nie chcę przejść obojętnie
Mi nie mów, że się nie da, bo tym kopiesz sobie grób
Kiedyś czułem smak porażki, dzisiaj sukcesu mam głód
W najciemniejszych zakamarkach tego świata
Wyjdziemy wszyscy równi, chcę byś widział we mnie brata
Dasz sobie radę, bo wspierać mamy się wspólnie
Kiedy upadniesz to podniosę, powiem pójdę
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Więc nie zatrzyma cię nikt
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Biegnij przed siebie by żyć
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Więc nie zatrzyma cię nikt
Na wielu drogach mam wiele słabości
Zazwyczaj padłem na pysk
Ile masz wiary tyle możliwości
Biegnij przed siebie by żyć
Lyrics powered by www.musixmatch.com
