Truchło Songtext
von Chryja
Truchło Songtext
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
No powiedz czemu
No powiedz czemu
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
No powiedz czemu
No powiedz czemu
No powiedz czemu
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Zdezorientowany, zdekoncentrowany
Błotem utytłany, trochę zawiany
Muchy nie skrzywdzę, zabiłem człowieka
Środek nocy, a tu tragedia
Kto to jest, zadaję sobie to pytanie
Kim ja jestem, kim się stałem
Nie oddycha, mój oddech coraz szybszy
Środek nocy, zważ na ostrze brzytwy
Zdezorientowany, zdekoncentrowany
Błotem utytłany, trochę zawiany
Muchy nie skrzywdzę, zabiłem człowieka
Środek nocy, tragedia
Kto to jest, zadaję sobie to pytanie
Kim ja jestem, kim się stałem
Nie oddycha, mój oddech coraz szybszy
Środek nocy, Zważ na ostrze brzytwy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
No powiedz czemu
No powiedz czemu
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Środek nocy
A ja nie wiem gdzie jestem
Cały we krwi nóż w moich rękach
Pod moimi nogami leży truchło
A ja nic nie pamiętam
Kto to jest i czemu nie oddycha
Czy to moja sprawka, że leży trupem
Z twarzy nie kojarzę, raczej nie był kumplem
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
No powiedz czemu
No powiedz czemu
No powiedz czemu
Czemu jak zwykle mnie to spotyka
Zdezorientowany, zdekoncentrowany
Błotem utytłany, trochę zawiany
Muchy nie skrzywdzę, zabiłem człowieka
Środek nocy, a tu tragedia
Kto to jest, zadaję sobie to pytanie
Kim ja jestem, kim się stałem
Nie oddycha, mój oddech coraz szybszy
Środek nocy, zważ na ostrze brzytwy
Zdezorientowany, zdekoncentrowany
Błotem utytłany, trochę zawiany
Muchy nie skrzywdzę, zabiłem człowieka
Środek nocy, tragedia
Kto to jest, zadaję sobie to pytanie
Kim ja jestem, kim się stałem
Nie oddycha, mój oddech coraz szybszy
Środek nocy, Zważ na ostrze brzytwy
Writer(s): Patryk Piotr Dolega, Wojciech Murawski, Adam Marcin Charzynski, Grzegorz Leslaw Golabek, Piotr Leszek Korczak, Piotr Krajewski Lyrics powered by www.musixmatch.com
