PRB Songtext
von Chryja
PRB Songtext
Spójrz prosto w niebo, oślepi cię blask gwiazd
Nieskazitelnych ludzi, którzy nie znają dna
Ich życie masz na wyciągnięcie ręki
Którą połamią, jeśli zbytnio się zapędzisz
Instagramerki słodkie jak cukierki
Kręgosłup giętki, o konsystencji żelki
Jest to wiadome, że nie podadzą ci ręki
Którą połamią, jeśli zbytnio się zapędzisz
Światła błyszczą, lecz to złudzenie
Za uśmiechem kryje się cierpienie
Gdzie prawda? Wypadła po drodze
Zostały pozory i głupie wspomnienie
Z wózkami na ulicach beżowe mamy
Piją latte, za współpracę z Instagrama
Ich dwuletnie dziecko ma pierwszy live w życiu
O plusach posiadania bogatych rodziców
Z filtrami na twarzy, bez cienia zmarszczki
W świecie, gdzie prawda to kolorowe obrazki
Rzeczy na ekranie spełniają pragnienie
Lecz ta bajka pęknie przy pierwszym tchnieniu
Światła błyszczą, lecz to złudzenie
Za uśmiechem kryje się cierpienie
Gdzie prawda? Wypadła po drodze
Zostały pozory i głupie wspomnienie
W świecie, gdzie światło kamer zastąpiło słońce
Uśmiech staje się maską, a życie pozą dla widowni
Prawda zniknęła dawno temu, ustępując miejsca
Filtrom, współpracom i złudzeniom codzienności
Maski! flesze!
Złote klatki, jupitery, puste wiersze!
Jeszcze więcej, więcej chcecie
Większa cena, większa chęć, by sprzedać siebie
Maski! flesze!
Złote klatki, jupitery, puste wiersze!
Jeszcze więcej, więcej chcecie
Większa cena, większa chęć, by sprzedać siebie
Nieskazitelnych ludzi, którzy nie znają dna
Ich życie masz na wyciągnięcie ręki
Którą połamią, jeśli zbytnio się zapędzisz
Instagramerki słodkie jak cukierki
Kręgosłup giętki, o konsystencji żelki
Jest to wiadome, że nie podadzą ci ręki
Którą połamią, jeśli zbytnio się zapędzisz
Światła błyszczą, lecz to złudzenie
Za uśmiechem kryje się cierpienie
Gdzie prawda? Wypadła po drodze
Zostały pozory i głupie wspomnienie
Z wózkami na ulicach beżowe mamy
Piją latte, za współpracę z Instagrama
Ich dwuletnie dziecko ma pierwszy live w życiu
O plusach posiadania bogatych rodziców
Z filtrami na twarzy, bez cienia zmarszczki
W świecie, gdzie prawda to kolorowe obrazki
Rzeczy na ekranie spełniają pragnienie
Lecz ta bajka pęknie przy pierwszym tchnieniu
Światła błyszczą, lecz to złudzenie
Za uśmiechem kryje się cierpienie
Gdzie prawda? Wypadła po drodze
Zostały pozory i głupie wspomnienie
W świecie, gdzie światło kamer zastąpiło słońce
Uśmiech staje się maską, a życie pozą dla widowni
Prawda zniknęła dawno temu, ustępując miejsca
Filtrom, współpracom i złudzeniom codzienności
Maski! flesze!
Złote klatki, jupitery, puste wiersze!
Jeszcze więcej, więcej chcecie
Większa cena, większa chęć, by sprzedać siebie
Maski! flesze!
Złote klatki, jupitery, puste wiersze!
Jeszcze więcej, więcej chcecie
Większa cena, większa chęć, by sprzedać siebie
Writer(s): Piotr Krajewski, Patryk Dolega, Wojciech Murawski, Grzegorz Gołąbek, Piotr Korczak Lyrics powered by www.musixmatch.com
