Niecodzienna Songtext
von Chłodno
Niecodzienna Songtext
Niecodzienna codzienność
Patrzy mi prosto w oczy
Jej chłodny oddech na karku odznacza się, gdy mnie goni
Niecodzienna codzienność
Już nie pamiętam
Jak wyglądasz
Pośród mgieł i zgiełku opuszczonych miast
Wśród czterech ścian
Będziesz czekał
A ja
Pozostawiona sama sobie
Chwycę za dłoń i wskoczę w ogień
Nie zatrzyma mnie już nic
Nie wiem, czy być czy nie być
Niecodzienna codzienność
Czy mam choć trochę nadziei?
Nie wiem, czy wierzyć, że będzie lżej?
Czy brnąć wśród suchych kniei
Niecodzienna codzienność
Powiedz mi choć raz
Czy znajdę w Tobie
Swój dom
Wśród dawno zapomnianych słów
Otępiałych głów
Wołam Ciebie
A Ty znów
Pozostawiona sama sobie
Chwycę za dłoń i wskoczę w ogień
Nie zatrzyma mnie już nic
Nie wiem, czy być czy nie być
Patrzy mi prosto w oczy
Jej chłodny oddech na karku odznacza się, gdy mnie goni
Niecodzienna codzienność
Już nie pamiętam
Jak wyglądasz
Pośród mgieł i zgiełku opuszczonych miast
Wśród czterech ścian
Będziesz czekał
A ja
Pozostawiona sama sobie
Chwycę za dłoń i wskoczę w ogień
Nie zatrzyma mnie już nic
Nie wiem, czy być czy nie być
Niecodzienna codzienność
Czy mam choć trochę nadziei?
Nie wiem, czy wierzyć, że będzie lżej?
Czy brnąć wśród suchych kniei
Niecodzienna codzienność
Powiedz mi choć raz
Czy znajdę w Tobie
Swój dom
Wśród dawno zapomnianych słów
Otępiałych głów
Wołam Ciebie
A Ty znów
Pozostawiona sama sobie
Chwycę za dłoń i wskoczę w ogień
Nie zatrzyma mnie już nic
Nie wiem, czy być czy nie być
Writer(s): Szymon Pałyz Lyrics powered by www.musixmatch.com

