Może Tak Songtext
von Bob One
Może Tak Songtext
Nanananana, aah-ah
Może tak, może tak
Yo, yo, ej
Yo-yaga-yo, o-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, póki w nas serce trepi
Trzeba poukładać jeszcze raz cały mętlik
Czasem ciężko się odnaleźć, łatwo zapętlić
Więcej lubię to, a skomentuj, udostępnij
To za dużo bodźców, za mało energii
Widzisz, to Twój ruch, więc Ty weź się poderwij
Od bieli do czerni, nie patrz na tych, co to modom wierni
Omijaj to jak lodowiec sternik
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Ej, kolorowy przekaz wciąż chce nas mamić
Że największy sztos to jest kosz z zakupami
Że najlepiej innych mieć za nic
Bić się łokciami, serce mieć twarde jak granit
Wiesz, to, co na każdym kroku męczy mnie
Nieważne, jakim kosztem, ważne jest, że kręci się
Bliżej obręczy chcesz być, ale faul goni faul
Widzisz czerwony punkt, pada strzał
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może czas już zapomnieć
Chociaż na jeden dzień, gdy cała ta codzienność to jest wariacki sen
Choć na moment się obudzić i zobaczyć ten pęd
Może tak, może tak, może tak, może czas już zapomnieć
Znów wrócić na start, gdzie nie tyle, ile masz, jesteś wart
Gdzie prawda i fałsz to bieguny, których nie połączy nawet żart
Migają flashe, terabajty farmazonów śmigają w necie
Niepotrzebne im je przecież, mają Twój PESEL i mobilny numer
W komórce z GPS-em, dużo E na deser
Na moment wyrwać się z tego próbuję
Tak, z plastikowych nirwan, z papki, co to truje nas
W głąb swoich myśli i iść i to, co czuję, dać
By głowę oczyścić, brat, a jak to zrobić?
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Może tak, może tak
Yo, yo, ej
Yo-yaga-yo, o-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, póki w nas serce trepi
Trzeba poukładać jeszcze raz cały mętlik
Czasem ciężko się odnaleźć, łatwo zapętlić
Więcej lubię to, a skomentuj, udostępnij
To za dużo bodźców, za mało energii
Widzisz, to Twój ruch, więc Ty weź się poderwij
Od bieli do czerni, nie patrz na tych, co to modom wierni
Omijaj to jak lodowiec sternik
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Ej, kolorowy przekaz wciąż chce nas mamić
Że największy sztos to jest kosz z zakupami
Że najlepiej innych mieć za nic
Bić się łokciami, serce mieć twarde jak granit
Wiesz, to, co na każdym kroku męczy mnie
Nieważne, jakim kosztem, ważne jest, że kręci się
Bliżej obręczy chcesz być, ale faul goni faul
Widzisz czerwony punkt, pada strzał
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może czas już zapomnieć
Chociaż na jeden dzień, gdy cała ta codzienność to jest wariacki sen
Choć na moment się obudzić i zobaczyć ten pęd
Może tak, może tak, może tak, może czas już zapomnieć
Znów wrócić na start, gdzie nie tyle, ile masz, jesteś wart
Gdzie prawda i fałsz to bieguny, których nie połączy nawet żart
Migają flashe, terabajty farmazonów śmigają w necie
Niepotrzebne im je przecież, mają Twój PESEL i mobilny numer
W komórce z GPS-em, dużo E na deser
Na moment wyrwać się z tego próbuję
Tak, z plastikowych nirwan, z papki, co to truje nas
W głąb swoich myśli i iść i to, co czuję, dać
By głowę oczyścić, brat, a jak to zrobić?
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Woo-oy
Może tak, może tak, może tak, może tak
Może trzeba znów zapomnieć, jak
W głowach poukładał nam ten świat
Lyrics powered by www.musixmatch.com

